Copy LinkXFacebookShare

Chcą zakazu importu wołowiny i soi

Siedemnaście organizacji pozarządowych i 45 francuskich deputowanych zaapelowało do parlamentów i rządów europejskich o zakaz importu produktów – głównie wołowiny i soi GMO – pochodzących z terenów Amazonii poddanych deforestacji.

"To głównie potrzeby produkcji mięsa wołowego i soi – produktów importowanych przez cały świat – są przyczyną dramatycznego wzrostu liczby pożarów lasów tropikalnych Amazonii i innych obszarów leśnych" – podkreślają autorzy apelu opublikowanego na łamach gazety "Journal de Dimanche".

Przedstawiciele NGO i francuscy deputowani wzywają Europę do "wypracowania przepisów prawnych, które zagwarantowałyby, że żaden produkt uzyskany w drodze niszczenia zasobów leśnych Brazylii i przekształcania (dla celów uprawnych i hodowlanych) naturalnych ekosystemów nie pojawi się na wspólnym rynku".

"Europa jest w stanie zażądać od przedsiębiorców uzdrowienia źródeł zapatrzenia, z których korzystają" – podkreśla się w apelu.

Jego autorzy uważają też, że w obliczu mającego nastąpić podpisania umowy o wolnym handlu UE z południowoamerykańskim blokiem Mercosur konieczne są energiczne działania.

Po to, "abyśmy sami nie stali się wspólnikami destrukcji" – dodają – konieczne jest "całkowite zagwarantowanie konsumentom przejrzystości źródeł pochodzenia produktów, z których korzystamy, co nie jest dzisiejszą praktyką".

Francja jest jednym z głównych europejskich importerów soi, co z chwilą wejścia w życie układu o wolnym handlu z Mercosur może jutro dotyczyć również importu mięsa wołowego – zaznaczono w apelu.

I to wszystko "mimo że prezydent Francji Emmanuel Macron krytykuje prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro za brak działania wobec gigantycznych pożarów lasów" – podkreślono.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”