Coraz mniej chętnych do pracy w rolnictwie i ogrodnictwie
pracownicy_badania
Rolnicze organizacje uważają, że gospodarze nie powinni płacić za testy pracowników na COVID-19. Foto_Dariusz Kucman
Zmniejsza się liczba pracowników z Europy Wschodniej chcących znaleźć zatrudnienie w holenderskim rolnictwie i ogrodnictwie – pisze dziennik "Trouw". W krajach takich jak Polska rośnie gospodarka i dobrobyt – tłumaczy gazeta jedną z przyczyn tego zjawiska.
Brak pracowników to problem dla holenderskich firm z sektora rolno-ogrodniczego zwłaszcza w letnich miesiącach, gdy trzeba wykonać dużo prac sezonowych. "Dojrzałe wiśnie, truskawki, jabłka oraz inne owoce i warzywa muszą być zebrane za jednym razem. A to wymaga rąk do pracy" – podkreśla "Trouw".
Według Centrum Wiedzy dla Pracujących Migrantów w holenderskiej branży rolno-ogrodniczej pracuje obecnie ok. 100 tys. migrantów zarobkowych. Są potrzebni w coraz większej liczbie sektorów gospodarki, przez co mają większy wybór miejsca pracy.
– Praca sezonowa na polach lub w szklarniach nie zawsze jest więc najbardziej atrakcyjną opcją – powiedziała gazecie Yvonne van de Ven, przedstawicielka organizacji zrzeszającej przedsiębiorców z branży rolnej. Dodała, że migranci chętniej zatrudniają się w budownictwie oraz w centrach dystrybucyjnych supermarketów i sklepów internetowych.
– Poszukujący pracy Polacy widzą znacznie więcej możliwości we własnym kraju – zauważa też dziennik zaznaczając, że w krajach takich jak Polska rośnie gospodarka i dobrobyt.
– Dynamiczny wzrost polskiej gospodarki powoduje, że agencje pracy tymczasowej w Holandii mają coraz mniej pracowników z tego kraju – powiedziała Suzanne Steegman, analityczka z agencji badawczej Decisio. Jak dodała, ten trend widoczny jest prawie w całej Holandii.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
