Copy LinkXFacebookShare

Dla Polaków pracujących w Anglii na razie nic się nie zmieni

Przepisy związane z podejmowaniem pracy w Wielkiej Brytanii zmienią się po jej wyjściu z UE, ale nie stanie się to w najbliższym okresie – przewiduje wiceszef MRPiPS Stanisław Szwed. Jego zdaniem dla Polaków pracujących w Anglii na razie nic się nie zmieni. 
 
W czwartkowym referendum za wyjściem Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej opowiedziało się 51,9 proc. głosujących Udział wzięło 72,2 proc. uprawnionych.
 
– Wielka Brytania jest pragmatycznym krajem i nie przypuszczam, że tutaj będą jakieś zawirowania. Tym bardziej, że to dopiero pierwsze decyzje, proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE będzie trwał – ocenił Szwed.

Przyznał, że jeśli chodzi o podejmowanie pracy, pod względem prawnym sytuacja po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE będzie inna, ale jak ocenił w najbliższym okresie nic się na pewno nie będzie działo.
 
– Myślę, że Polacy nadal będą pracować w Wielkiej Brytanii, a jeśli będą wracać do kraju, to będziemy bardzo zadowoleni, bo czekamy na nich, są miejsca pracy, sytuacja się poprawia i warto rozważać powrót. Potrzebujemy wykwalikowanych pracowników, trzeba im stworzyć warunki, żeby można było tu godnie pracować i godnie żyć – podkreślił wiceminister.
 
Pracodawcy zwracają uwagę, że Brexit może być odczuwalny dla Polaków mieszkających na wyspach – tych którzy mają solidne pozycje zawodowe, jak i polskich właścicieli firm w Wielkiej Brytanii, bo będą musieli pracować czy prowadzić biznes w oparciu o brytyjskie regulacje, a nie unijne.
 
Według analityka ds. europejskich Instytutu Spraw Publicznych Aleksandra Fuksiewicza, Brexit nie powinien dotknąć osób, które mieszkają w Wielkiej Brytanii, mają prawa do mieszkania i pracy. Uważa, że zmieni się jednak sytuacja osób, które jeżdżą tam na jakiś czas, np. do prac sezonowych. 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”