Copy LinkXFacebookShare

Hodowla przemysłowa i klimat niosą ryzyko następnych pandemii

Serge Morand, specjalista chorób zakaźnych ostrzega w wywiadzie dla francuskiego portalu Atlantico, że świat czekają nowe pandemie, a ich rozwojowi sprzyjają przemysłowa hodowla zwierząt i ocieplanie się klimatu.

– Po koronawirusie inne epidemie mogą przekształcić się w kryzysy globalne. Od lat 70. choroby zakaźne, zwłaszcza odzwierzęce, coraz częściej przeradzają się w pandemie na różną skalę – mówi badacz francuskiego Centrum Narodowym Badań Naukowych i ekspert międzynarodowego centrum badań agronomicznych na rzecz rozwoju.

– Zoonozy (choroby odzwierzęce) mają tu znaczenie kluczowe. Przewidzieliśmy je, ale nie wiedzieliśmy, że (pandemia koronawirusa) nadejdzie tak szybko – wyjaśnia ekspert.

Przypomina, że o ile możliwe jest, że pandemia koronawirusa wybuchła, ponieważ wirus obecny u nietoperzy przeskoczył barierę gatunkową, to inne zwierzęta mogą również być nośnikami chorób. – W najbliższych latach ryzyko pandemii będzie znacznie większe, głównie ze względu na wzrost populacji zwierząt hodowlanych – ostrzega Morand.

Wyjaśnia, że "choroby rozprzestrzeniają się bardzo często w zuniformizowanych środowiskach hodowli, stworzonych na potrzeby rosnącej populacji zwierząt hodowlanych".

Międzynarodowy transport zwierząt, eksport mrożonych kurczaków sprawia, że choroby odzwierzęce globalizują się.

– Trzeba podjąć wysiłki globalne i lokalne, by ograniczyć ryzyko kolejnych pandemii wywołanych przez zoonozy. Należy też pamiętać o tym, że dotyczy to również chorób zwierząt i roślin, które również się globalizują – podkreśla Morand.

Poważnym czynnikiem ryzyka jest też ocieplanie się klimatu, które sprawia, że rozprzestrzeniają się obecnie choroby, które niegdyś rozwijały się tylko w pewnych warunkach klimatycznych.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”