Copy LinkXFacebookShare

Łukaszenka ma dość restrykcji Moskwy. Straszy sąsiada

Białoruś – bez podania oficjalnej informacji – wznowiła kontrole celne na granicy z Rosją. Oba kraje są członkami Unii Celnej, więc decyzja władz w Mińsku wzbudziła spore zaskoczenie.
 
O sprawie piszą mińskie media, które powołują się na relacje kierowców i rosyjskiej służby celnej – informuje Informacyjna Agencja Radiowa.  
 
Opozycyjny tygodnik "Nasza Niwa" na swojej stronie internetowej informuje, że na granicy od strony Rosji powstały kolejki tirów chcących wjechać na Białoruś.
Z kolei, samochody jadące z Kaliningradu do Rosji centralnej sprawdzane są na Białorusi nawet po 3-4 dni. 
 
Autor publikacji pisze, że Mińsk "próbuje zmusić Rosję do wycofania się z dyskryminacyjnych ograniczeń na dostawy białoruskiej produkcji rolnej do Rosji".
Zauważa, że prezydent Aleksander Łukaszenka niedawno "w rzeczywistości postawił Rosji ultimatum – zażądał zniesienia ograniczeń na import białoruskiej żywności w ciągu 10 dni".
 
Białoruskie media już od kilku dni informują o faktach zatrzymania przez białoruskich celników i milicjantów towarów wwożonych z Rosji z naruszeniem procedur.
Dotyczy to m.in. paliw, alkoholu, papierosów czy nawet bananów.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”