Copy LinkXFacebookShare

Nowe decyzje ministrów mają pomóc rybakom bałtyckim

Unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa wypracowali stanowisko w sprawie regulacji, które mają pomóc rybakom dotkniętym radykalnymi ograniczeniami połowów dorsza w Bałtyku i śledzia w jego zachodniej części.

W połowie października ministrowie państw UE odpowiedzialni za sprawy rybołówstwa uzgodnili prawie całkowity zakaz wyławiania dorsza w ważnej dla polskich rybaków wschodniej części Morza Bałtyckiego. Ma to pomóc w odbudowie stada.

KE, która półtora miesiąca temu wyszła z propozycją przepisów mających wpierać rybaków, podkreśliła, że ograniczenie niemal do zera połowów dorsza to konieczny krok, ale jest świadoma, że zakaz oznacza poważne i nieuniknione straty dla flot i społeczności, które od dawna poławiają tę rybę w Bałtyku.

Propozycja KE umożliwia zainteresowanym państwom członkowskim – pod pewnymi warunkami – przeznaczenie części niewykorzystanych środków Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego na pomoc dla właścicieli statków, którzy poławiali wschodniobałtyckiego dorsza i chcą teraz trwale wycofać jednostki z eksploatacji.

Rada UE ustaliła stanowisko w sprawie rozporządzenia nowelizującego dwa akty prawne: plan wieloletni dla Bałtyku oraz obecny Europejski Fundusz Morski i Rybacki (EFMR).

Dzięki uzgodnionym przez Radę przepisom można będzie w ramach stałego zaprzestania działalności połowowej złomować statki, które poławiały dorsza w Bałtyku i śledzia w jego zachodniej części.


– W październiku Rada podjęła śmiałe decyzje, dzięki którym stopniowo odbudowane zostanie stado dorsza w Bałtyku i śledzia w jego zachodniej części. Wszyscy jesteśmy jednak świadomi negatywnych konsekwencji społeczno-gospodarczych, jakie te decyzje niosą dla lokalnych społeczności rybackich. Mamy nadzieję jak najszybciej osiągnąć z Parlamentem Europejskim porozumienie co do nowych przepisów, które pomogą rybakom dostosować się do tej zmiany, i tym samym wesprą odbudowę tych słabych stad – zaznaczył Jari Leppa, fiński minister rolnictwa i leśnictwa.

Z różnych względów związanych głównie z czynnikami środowiskowymi i przez działalność człowieka ekosystem Morza Bałtyckiego od dziesięcioleci jest w złym stanie. W 2019 r. ICES (Międzynarodowa Rada Badań Morza) opublikowała niepokojące opinie naukowe o stanie dorsza w Bałtyku i śledzia w jego zachodniej części.

"Z ogromną uwagą podchodzimy do trudnej sytuacji, w jakiej znaleźli się właściciele przedsiębiorstw wędkarstwa rekreacyjnego w związku z zakazem połowu dorsza na wschodniej części Morza Bałtyckiego" – podkreśla z kolei Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.


Przyznaje, że – w związku z decyzjami Komisji Europejskiej – cały sektor polskiego rybołówstwa bałtyckiego znalazł się w najbardziej kłopotliwej sytuacji od czasu wejścia Polski do UE, bo po raz pierwszy ogłoszono całkowity zakaz połowu dorsza bez przygotowania programu wsparcia i rekompensat dla rybaków.

W związku z zapowiedziami blokowania portów strategicznych resort przypomina, że to Komisja Europejska odpowiada za wprowadzenie zakazu połowu dorsza, a Polska nie może łamać unijnego prawa.

"Dlatego też apelujemy o rezygnację z tak drastycznej formy protestu, jaką jest blokowanie portów strategicznych dla bezpieczeństwa państwa, ponieważ jest to bezpośrednie łamanie przepisów prawa, za które grożą odpowiednie sankcje" – wskazuje ministerstwo.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”