Copy LinkXFacebookShare

Salmonella w mięsie z Polski

Słoweńskie służby sanitarne wykryły pałeczki salmonelli w sprowadzanym z Polski mięsie przeznaczonym do wyrobu kebabów – poinformowała w środę słoweńska agencja STA. Skażone mięso jest już wycofywane z rynku.

Pozytywny wynik dały badania próbek z dwóch partii mięsa, które z Polski trafiło na Słowenię. Pierwsza, ok. 1 tony, trafiła tam 18 grudnia i została wysłana z naszego kraju przez firmę Dunya Doner Kebab. Próbki do badania pobrano 1 lutego.

Druga partia, ok. 175 kg, została w Polsce wyprodukowana przez Efes-pol Fedai Simsek Sp.z.o.o. i trafiła na Słowenię 9 stycznia.

– Wycofywanie mięsa trwa. Odpowiada za to podmiot, który wprowadził towar na rynek. To on musi dopilnować, aby wszystkie produkty znajdujące się w obiegu zostały usunięte – powiedział Janez Posedi, dyrektor państwowego biura ds. bezpieczeństwa żywności, sektora weterynaryjnego i ochrony roślin.

– Ryzyko zarażenia się salmonellą jest znikome, gdyż mięso poddawane jest obróbce termicznej, zanim trafi do konsumentów, ale tak czy inaczej nie powinno być salmonelli w mięsie – dodał.  

Słoweńskie służby sanitarne poinformowały, że mięso z pałeczkami salmonelli nie pochodzi z polskiej rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka, która prowadziła ubój chorych krów, co pod koniec stycznia zostało pokazane w reportażu telewizji TVN24.

Dwa dni temu słoweński nadzór weterynaryjny poinformował, że 16 stycznia do Słowenii dotarło półtorej tony mięsa na kebaby, które mogło pochodzić z prowadzącej nielegalny ubój polskiej rzeźni. Całość podejrzanego mięsa zatrzymano.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”