Zarządzono odstrzał dzików. Można nawet łamać prawo łowieckie
dzik_czechy.jpg
W Czechach zarządzono intensywny odstrzał dzików. Foto_PAP/Tomasz Waszczuk
W całej Republice Czeskiej zarządzono intensywny odstrzał dzików w związku z groźbą szerzenia się afrykańskiego pomoru świń – poinformował na konferencji prasowej w Zlinie we wschodniej części Moraw czeski minister rolnictwa Marian Jureczka.
Od czerwca w okolicach Zlina znaleziono już 30 dzików padłych na tę chorobę. Według polityka, na terytorium całego państwa myśliwi będą mogli polować na wszystkie kategorie dzików bez rozróżniania ich płci.
W sięgającej granic Polski rozległej strefie wokół miejsca wystąpienia pomoru zezwolono na używanie przy odstrzale urządzeń noktowizyjnych oraz sztucznego oświetlenia, czyli metod zakazanych prawem łowieckim.
– Ponadto na tym terenie zapewniamy za każdą odstrzeloną sztukę 1000 koron (160 złotych) jako określoną motywację oraz rekompensatę tych wydatków, które są z tym związane – powiedział Jureczka. Myśliwi mają obowiązek przekazywania do badań próbki z każdego upolowanego zwierzęcia.
W samym powiecie zlińskim zarówno odstrzeliwanie, jak i dokarmianie dzików pozostanie nadal zabronione. Zakaz ten ma być uchylony w razie spełnienia warunków planu likwidacji ogniska pomoru.
– Oczywiście zaczynają się teraz żniwa i jesteśmy zainteresowani umówieniem się z rolnikami, jak w czasie żniw skutecznie działać. Rozważamy na przykład wyłączenie niektórych areałów niektórych upraw ze żniw, by mogły tam ściągać dziki i by mógł tam potem następować skuteczny odstrzał – zaznaczył na koniec czeski minister rolnictwa.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
