Związek rolników wzywa bezrobotnych do pracy na roli
angus_bydlo_miesne_produkcja_odsadkow_1
W Wielkiej Brytanii i we Francji brakuje rąk do pracy w rolnictwie. Foto_
Christiane Lambert, przewodnicząca najważniejszego związku rolniczego we Francji FNSEA apeluje do bezrobotnych, aby zatrudniali się w rolnictwie. Pracowników sezonowych brakuje również w Wielkiej Brytanii.
– W rolnictwie trwa rekrutacja, trzeba obsadzić 70 tys. stanowisk, z czego 10 tys. jest na stałe – stwierdziła szefowa FNSEA. Uważa ona, że rolnictwem interesuje się coraz więcej młodych ludzi, których należy jedynie zachęcić do przyjazdu i pracy w polu.
Pozbawieni pracowników sezonowych z Portugalii, Hiszpanii, państw Maghrebu czy Europy Wschodniej francuscy rolnicy zatrudniali w czasie wiosennej kwarantanny bezrobotnych lub przebywających na postojowym mieszkańców kraju.
Ministerstwo rolnictwa zachęcało również wówczas do przyjazdu na wieś tych, którzy z powodu pandemii nie mogli wykonywać dotychczasowego zajęcia.
Część rolników jest jednak sceptyczna w kwestii zastąpienia zagranicznych pracowników sezonowych i nie chce zatrudniać niedoświadczonych ludzi, którzy, jak powtarzają szybko się zniechęcają.
Wiosną zatrudnienie znalazło zaledwie 15 tys. osób, które zgłosiły się do pracy w rolnictwie.
Z kolei brytyjscy farmerzy ostrzegli, że mimo kampanii mającej przyciągnąć mieszkańców kraju do pracy na roli, w przyszłym roku nadal będą potrzebować tysięcy zagranicznych pracowników sezonowych.
Jak poinformował Krajowy Związek Farmerów (NFU), tylko 11 proc. tegorocznych pracowników sezonowych było mieszkańcami Wielkiej Brytanii i to mimo wspieranej przez rząd kampanii Pick for Britain, która miała zachęcić do pracy przy zbiorach.
Związek chce od rządu zapewnień dotyczących możliwości zatrudniania pracowników zagranicznych w przyszłym roku, kiedy upłynie okres przejściowy po brexicie.
Jednak John Hardman z Hops Labour Solutions, jednej z największych agencji rekrutujących pracowników do pracy w rolnictwie, powiedział stacji BBC, że spośród ok. 30 tysięcy Brytyjczyków, którzy się zgłosili, tylko 4 proc. faktycznie podjęło pracę, a 1 proc. został w niej na dłużej niż poza początkowy okres 6 tygodni.
Wyjaśnia, że Brytyjczycy mają nierealistyczne wyobrażenia co do pracy w rolnictwie. – To ciężka praca fizyczna. Ze względu na jej charakter na krajowym rynku pracy jest bardzo niewielki popyt na sezonową pracę w rolnictwie. Szczerze mówiąc, obywatele UE i ci, którzy chcą tu pracować, są o wiele bardziej produktywni niż krajowa siła robocza – mówi.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
