Copy LinkXFacebookShare

Agencja Nasienna może kontrolować rolników? KRIR ma wątpliwości

Krajowa Rada Izb Rolniczych pyta, czy zasadne jest, aby spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, w której wspólnikami są hodowcy zagraniczni była uprawniona do przeprowadzania kontroli u polskich rolników.

Kierownictwo rolniczego samorządu rozmawiało niedawno w tej sprawie z Krzysztofem Jurgielem, ministrem rolnictwa. Po spotkaniu zarząd KRIR wystąpił do szefa resortu o przeanalizowanie opłat za odstępstwo rolne odprowadzanych przez rolników na rzecz Agencji Nasiennej sp. z o.o. w Lesznie.

Obowiązek uiszczania opłat wynika z ustawy o ochronie prawnej odmian roślin. Wnosi się ją za każdy kilogram materiału wykorzystanego do siewu w ciągu 30 dni od siewu materiału z własnego zbioru. Wysokość opłaty wynosi 50 proc. kwoty licencyjnej dla danej odmiany rocznie (zwolnieni z niej są rolnicy posiadający do 10 ha ziemi).

KRIR podkreśla, że uprawnienia "do wdrożenia opłat i kontroli gospodarstw rolnych w zakresie korzystania z odstępstwa rolnego" powierzono prywatnemu podmiotowi. Agencja Nasienna została założona we wrześniu 2003 roku przez siedem polskich spółek hodowli roślin. Później dołączały do niej kolejne, w tym zagraniczne firmy.

Dlatego rolniczy samorząd zwrócił się do ministra z oficjalnym zapytaniem, czy jest zasadne, aby spółka z o.o., w której wspólnikami są hodowcy zagraniczni, była uprawniona do przeprowadzania kontroli u rolników, gromadzenia i przetwarzania ich danych osobowych, wysyłania listów i zapytań na temat zasiewów, itp…

"Należy zastanowić się, czy to rolnicy powinni finansować postęp biologiczny i hodowlę, w tym wypadku nie do końca polską. Wielu rolników ma sprawę w sądzie w tej kwestii" – przekonuje na koniec KRIR.

Zdaniem samorządu opłata hodowlana powinna być pobierana jednorazowo, przy zakupie materiału siewnego.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”