Copy LinkXFacebookShare

Ardanowski o protestach AGROunii. Za każdym razem mają inne postulaty

Postulaty od Sasa do Lasa – tak Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa skomentował w środę postulaty protestujących rolników z AGROunii.

Szef resortu rolnictwa pytany w Programie Pierwszym Polskiego Radia o protesty rolników zrzeszonych w organizacji, która zapowiedziała na 6 lutego manifestację w Warszawie, powiedział, że formułowane przez jej lidera Michała Kołodziejczaka postulaty świadczą o tym, że nie ma on żadnej wiedzy na temat rzeczywistych problemów rolnictwa.

– To postulaty od Sasa do Lasa, za każdym razem inne. Zresztą on ich nawet nie nazywa postulatami. To są dyspozycje dla władz, co należy wykonywać – ocenił Ardanowski.

Podkreślił, że inne organizacje rolnicze spotykają się i rozmawiają.

– W tej chwili są owocne prace zespołów z ministerstwa rolnictwa, izb rolniczych, jak zachowywać się na rynkach globalnych, (…), jak sprzedawać żywność, jak ją promować – powiedział.

Dodał, że w postulatach Kołodziejczaka tego nie ma. Stwierdził, że działania AGROunii to takie raczej obrażanie wszystkich.

Ardanowski podkreślił, że polski rynek rolny jest nadwyżkowy. – Mamy żywności dużo więcej, niż jesteśmy w stanie zjeść – mówił.

Dodał, że konsumentów należy przekonywać do kupowania rodzimej żywności nie siłą i strachem, ale promocją i wizerunkiem wsi.


Minister mówił, że protesty rozumie, bo każdy ma prawo swoje żale wykrzyczeć, natomiast przesadne komentowanie pana Kołodziejczaka niepotrzebnie go nobilituje. – On nie chce żadnych rozmów. Stwierdził, że wszyscy w Polsce źle działają, domaga się posłuszeństwa prezydenta, rządu – podkreślił Ardanowski.

AGROunia skupia rolników, a także przedsiębiorców i konsumentów. Jest, jak podkreśla Kołodziejczak, organizacją walczącą o "polską wieś i polskie rolnictwo".

– Protestujemy, bo handel w Polsce jest bardzo źle zorganizowany i na tym tracą rodzinne gospodarstwa, na których opiera się produkcja żywności w naszym kraju – mówił Kołodziejczak podczas poniedziałkowych manifestacji, które odbywały się w ok. 30 miejscach w kraju.

Podkreślił że głównym postulatem jest obrona polskiego rynku i krajowej produkcji żywności przed zagranicznymi oligopolami, które przejęły cały handel w Polsce. Lider AGROunii nazwał manifestacje rolników "agropowstaniem".

Zaznaczył, że z ministerstwem rolnictwa nie udało się porozumieć przez kilka miesięcy, dlatego zwraca się do prezydenta Andrzeja Dudy o "wspólną pracę na rzecz tego, co w polskim rolnictwie trzeba zrobić".
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”