Copy LinkXFacebookShare

Autokar na pestycydach. Rolnicy muszą się opamiętać

Szukanie oszczędności w gospodarstwie to nic złego. Ale zamawianie i kupowanie lewych środków ochrony roślin jest sprzeczne z prawem, a ponadto może naprawdę słono kosztować.

Pestycydy z podejrzanych źródeł mogą oczywiście w części przypadków okazać się skuteczne i bezpieczne. I nadzieja na to oraz atrakcyjna cena powodują, że wciąż składane są zamówienia na ten towar. Przemytnicy różnymi sposobami próbują zatem wwieźć je do Polski, o czym regularnie piszemy.

Ostatnio na blisko 92 kg niedopuszczonych do obrotu na naszym rynku środków ochrony roślin natrafili funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Korczowej (woj. podkarpackie).

Pestycydy znaleźli podczas kontroli autokaru wjeżdżającego do Polski. Były schowane w ściankach w luku bagażowym. 

Kierowca pojazdu, 40-letni obywatel Ukrainy, przyznał się do ukrycia towaru. Jak wyjaśnił, lewy towary miał trafić do odbiorcy w Rzeszowie. Na poczet kary grożącej mężczyźnie zabezpieczono 2,6 tys. złotych.

Eksperci z branży środków do produkcji rolnej podkreślają, że ryzyko związane ze stosowaniem lewych pestycydów jest duże.

Nawet jeśli raz właściwie zadziałają, to innym razem mogą np. "wypalić" całą uprawę. Amator pozornego oszczędzania ponosi później zatem dodatkowe koszty.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”