Copy LinkXFacebookShare

Będą rywalizować o najlepsze danie z gęsi

18 ekip zmierzy się w Poznaniu w ogólnopolskiej rywalizacji o najlepsze danie z gęsi w ramach drugiej edycji konkursu "Gęsina na imieninach." Celem przedsięwzięcia jest popularyzacja gęsiny – zwłaszcza w okolicach przypadającego 11 listopada dnia św. Marcina.

Dzień imienin świętego Marcina tradycyjnie wiąże się z jedzeniem gęsiny w wielu krajach Europy. Polska jest uznanym producentem tego mięsa, zaś Wielkopolska – hodowlanym zagłębiem.


Konkurs zostanie rozstrzygnięty we wtorek w Poznaniu. Do udziału zaproszono restauracje, bary oraz gospodarstwa agroturystyczne z całego kraju. Każda z ekip będzie musiała przygotować w ciągu 70 minut przystawkę i danie główne.

– Polskie tradycje i zwyczaje jakoś nam umykają i bledną. Staramy się promować i propagować regionalne dziedzictwo i tradycyjne, w tym wypadku wielkopolskie smaki. Jedną z takich nie tylko smacznych, ale i zdrowych tradycji była właśnie gęsina – powiedział Juliusz Podolski, prezes Krajowej Rady Gastronomii i Cateringu, który jest pomysłodawcą i głównym organizatorem konkursu.

Jak dodał, jeszcze w połowie XIX wieku, nikt nie wyobrażał sobie kolacji na św. Marcina bez pieczonej gęsi. – Poprzez konkurs chcemy nie tylko przypomnieć tę tradycję, ale także zachęcić Wielkopolan do spożywania gęsiny – podkreślił.

W organizację przedsięwzięcia włączyły się m.in. Wielkopolska Izba Rzemieślnicza w Poznaniu i Ogólnopolski Cech Rzeźników Wędliniarzy Kucharzy a także Krajowa Rada Gastronomii i Cateringu.

Promotorzy spożywania gęsiny podkreślają, że gęsie mięso ma wyjątkowe wartości odżywcze i smakowe. Jest chude, zawiera składniki obniżające poziom cholesterolu i świetnie nadaje się do stosowania w dietach osób chorych na serce i układ krążenia. Tradycja hodowli i spożywania gęsiny w Polsce sięga XVI w.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”