Copy LinkXFacebookShare

Brali pieniądze za fikcyjne badania pojazdów. Traktorów również

Trzej diagności z jednej ze stacji kontroli pojazdów w Zamościu (woj. lubelskie) brali pieniądze za badanie techniczne pojazdów, choć w rzeczywistości żadnej kontroli nie dokonywali – ustalili stróże prawa.

Pracownicy stacji, uprawnieni do wystawienia dokumentów świadczących o ważności badań technicznych, w minionym tygodniu usłyszeli zarzuty poświadczenia nieprawdy "co do okoliczności mającej znaczenie prawne".

– Mężczyźni w wieku 43, 58 i 65 lat podejrzewani są o dokonywanie potwierdzeń przeprowadzenia badań technicznych samochodów osobowych, ciągników rolniczych, motocykli i motorowerów w zamian za otrzymanie korzyści majątkowej. W rzeczywistości badania nie były przeprowadzane – wyjaśnia asp. Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.

Łącznie prokuratorskie zarzuty obejmują 26 takich czynów i dotyczą okresu od czerwca do października 2017 roku.

– Za urzędowe poświadczeniem nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wyższa kara, bo aż do 8 lat, grozi za poświadczenie nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Natomiast za samo przyjęcie łapówki, czyli korzyści majątkowej lub osobistej, można trafić do więzienia nawet na 10 lat – informuje policjantka.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”