Copy LinkXFacebookShare

Chwile grozy podczas gaszenia lasu. Śmigłowiec wpadł do jeziora

Śmigłowiec gaśniczy wysłany do zmagań z płonącym lasem wpadł do jeziora. Na szczęście pilot wyszedł z maszyny o własnych siłach i trafił w ręce medyków.


Maszyna (należąca do prywatnego podmiotu, ale wynajęta na potrzeby leśników) brała udział w akcji gaśniczej odbywającej się w związku z płonącymi lasami na terenie Nadleśnictwa Świerklaniec (woj. śląskie).

"Prowadzący działania gaśnicze śmigłowiec podczas pobierania wody wpadł do Jeziora Rogoźnickiego. Na miejscu 13 SP, GO KW oraz 01 KW w drodze. Pilot wydostał się o własnych silach, oczekuje na kadłubie, który w 80 proc. jest pod wodą" – relacjonował "na żywo" na Twitterze Andrzej Bartkowiak, komendant główny Państwowej Straży Pożarnej.

Później poinformował, że pilot został podjęty z miejsca wypadku przez strażaków i przekazany ratownikom medycznym. Pożarnicy zaś zajęli się m.in. ograniczeniem wycieku paliwa ze śmigłowca do jeziora. Następnie przystąpili do wyciągania wraku rozbitej maszyny. Przyczyny i okoliczności zdarzenia mają wyjaśnić służby, w tym Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”