Copy LinkXFacebookShare

Coraz więcej zarabiamy na żywności. Rośnie znaczenie eksportu

Wartość produkcji żywności w Polsce od 2010 r. wzrosła o 57 proc. – napisali analitycy Santander Bank Polska. Dziś  przypada Dzień Polskiej Żywności.

– W tym roku cała gospodarka, zarówno w Europie, jak i na świecie, została wystawiona na próbę z powodu pandemii COVID-19. Dotyczy to również sektora produkcji żywności – mówi Grzegorz Rykaczewski, analityk sektorowy banku.


Dodaje, obecnie trudno inaczej patrzeć na zmiany zachodzące w całej gospodarce, w tym w branży rolno-spożywczej, niż przez pryzmat wpływu pandemii na przemysł, ale również zachowania konsumentów.

Zaznaczono, że pandemia koronawirusa w Europie oraz na świecie nie przerwała łańcuchów dostaw surowca dla polskich firm. Nie spowodowała też, co do zasady, że o ten surowiec trzeba było konkurować na rynku światowym.

"Polscy rolnicy zapewniają dostawy surowca do przetwórstwa, a przemysł spożywczy jest w stanie te surowce przetworzyć i sprzedać do segmentu dystrybucyjnego. Jest to istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego kraju" – napisano w informacji.

Zwrócono uwagę, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej, krajowy sektor rolno-spożywczy mocno się rozwijał, budując swoje przewagi konkurencyjne, zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Dzięki temu budowane były również doświadczenia, które obecnie i w przeszłości wspierały funkcjonowanie branży w trudniejszych okresach.


Jak czytamy, w Polsce rocznie produkuje się żywność o wartości ponad 250 mld zł (dane 2018 r.), co oznacza, że w porównaniu do roku 2010 nastąpił wzrost o 57 proc.

Podkreślono też, że z biegiem lat rosły dostawy żywności na rynek krajowy, ale też zwiększało się znaczenie eksportu.

"Szacuje się, że rocznie około 40 proc. żywności jest lokowane na rynkach zagranicznych, głównie w krajach Unii Europejskiej. W 2019 r. wartość eksportu artykułów rolno-spożywczych z Polski była wyższa o 7 proc. w relacji rocznej oraz wyższa o 135 proc. niż w roku 2010" – czytamy.

Ważną przewagą polskich producentów jest duży potencjał produkcyjny krajowego sektora, a Polska jest numerem jeden w UE m.in. w produkcji drobiu, żyta oraz jabłek.

Jest też jednym z największych producentów pozostałych zbóż i owoców, buraków cukrowych, rzepaku, mięsa wieprzowego i wołowego.


– W ciągu ostatniej dekady import żywności do Polski rósł wolniej niż eksport. W rezultacie mocno wzrosło też saldo w handlu zagranicznym. W 2019 r. nadwyżka eksportu nad importem wyniosła 10,5 mld euro, a import stanowił ok. 67 proc. eksportu – zwraca uwagę Rykaczewski.

Dodaje, że w 2010 r. nadwyżka wynosiła 2,6 mld euro, a import stanowił 80 proc. eksportu.

Analitycy podkreślili, że produkcja surowców rolnych oraz artykułów żywnościowych jest w Polsce wyższa od konsumpcji wewnętrznej, co daje bezpieczeństwo, ale też coraz bardziej uzależnia sytuację naszego sektora od sytuacji na rynkach europejskim i światowym.

"Odzwierciedleniem tego jest silna korelacja między zmianami cen na rynkach rolnych na rynku europejskim oraz w Polsce. W ostatnich miesiącach było to również widoczne w postaci wahań popytu związanych z pandemią COVID-19 i implikacji dla krajowych przedsiębiorstw" – napisali na koniec eksperci banku.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”