Coraz większy pesymizm wśród rolników
wies_oesymizm.jpg
Coraz więcej rolników obawia się o przyszłość swoich gospodarstw. Foto_Dariusz Kucman
Rolnicy – pytani przez GUS – negatywnie ocenili koniunkturę w użytkowanych gospodarstwach w pierwszym półroczu br. Co gorsza, pesymistyczne były również prognozy na drugą część roku.
Gospodarze bardziej pesymistycznie, w stosunku do poprzedniej edycji badania, ocenili ogólną sytuację prowadzonych gospodarstw, opłacalność produkcji rolniczej i zapotrzebowanie na produkty rolne.
"Wśród gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną najmniej pesymistyczne opinie wyrażali rolnicy prowadzący uprawy pod osłonami oraz uprawy warzyw gruntowych. Wśród gospodarstw specjalizujących się w produkcji zwierzęcej najmniej pesymistyczni byli rolnicy prowadzący chów drobiu nieśnego i rzeźnego. Najwięcej negatywnych opinii wyrażali producenci prowadzący uprawy buraków cukrowych, plantacje drzew i krzewów owocowych, a także hodowcy bydła rzeźnego" – podaje GUS.
Bieżącą (według stanu na czerwiec) ogólną sytuację gospodarstw jako normalną, jak na tę porę roku, lub dobrą uznało blisko 65 proc. rolników – o ponad 14 proc. mniej niż w grudniu 2018 r.
Zwiększyła się tym samym przewaga opinii o złej sytuacji gospodarstw nad opiniami przeciwnymi z 12,1 p. proc. w grudniu 2018 r. do 27,5 p. proc. w czerwcu 2019 r.
Najmniej pesymistyczne opinie o bieżącej sytuacji wyrażali użytkownicy gospodarstw ukierunkowanych na produkcję zwierzęcą, a w przypadku rolników specjalizujących się w chowie drobiu rzeźnego odnotowano przewagę opinii pozytywnych nad negatywnymi.
Wśród gospodarstw ukierunkowanych na produkcję roślinną najmniej pesymistyczne opinie wyrażali rolnicy prowadzący uprawy pod osłonami.
Najgorzej swoją sytuację ocenili gospodarze prowadzący plantacje drzew i krzewów owocowych oraz chów bydła rzeźnego.
Rolnicy negatywnie ocenili też samą opłacalność produkcji. Saldo odpowiedzi pogorszyło się i wynosiło minus 16,4 p. proc. (czerwiec br.) wobec minus 14,2 p. proc. (grudzień ub.r.).
Biorąc pod uwagę popyt na wytwarzane w gospodarstwach produkty rolne, w porównaniu z wynikami poprzedniej edycji badania, respondenci byli jeszcze bardziej pesymistyczni (minus 32,7 p. proc. – minus 29,2 p. proc.).
Z tym, że prawie 60 proc. rolników uznało popyt za wystarczający, zgodny z ich oczekiwaniami. Niecałe 4 proc. stwierdziło, że kształtuje się na poziomie powyżej ich oczekiwań, wobec prawie 37 proc. respondentów, którzy wskazali, że popyt jest niewystarczający.
Najbliższą przyszłość rolnicy widzieli w czerwcu raczej w czarnych kolorach. Ich nastroje pogorszyły się w stosunku do poprzedniej edycji badania, ale nadal były mniej negatywne niż w czerwcu 2018 r.
"Najbardziej o swoją przyszłość obawiają się użytkownicy gospodarstw prowadzący uprawy roślin przemysłowych, w szczególności buraków cukrowych oraz hodowcy bydła mlecznego i rzeźnego. Biorąc pod uwagę ukierunkowanie produkcyjne gospodarstw rolnych, najmniej pesymistyczne opinie wyrażali rolnicy specjalizujący się w produkcji roślinnej. Najwięcej optymistycznych opinii wyrażali rolnicy specjalizujący się w uprawach pod osłonami i uprawach warzyw gruntowych. Wśród gospodarstw nastawionych na produkcję zwierzęcą, najbardziej optymistycznie nastawieni byli rolnicy specjalizujący się w chowie drobiu nieśnego" – podsumowuje GUS.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
