Copy LinkXFacebookShare

Dramatyczna walka o życie w gospodarstwie sadowniczym

Najpierw w pojedynkę, a potem wspólnie z druhami z jednostki OSP – ratowała życie mężczyzny dzielnicowa, po tym jak wszedł on nieopatrznie po jabłka do komory beztlenowej.

Do tego zdarzenia doszło w zeszłym tygodniu w jednym z gospodarstw w powiecie grójeckim (woj. mazowieckie).

Centrum powiadamiania ratunkowego zostało poinformowane o mężczyźnie wyciągniętym z komory beztlenowej, który stracił przytomność. Jak później ustalono, 32-letni pracownik gospodarstwa – obywatel Ukrainy – wszedł bez wiedzy właściciela do komory beztlenowej po jabłka i wtedy utracił świadomość.

Został wydobyty przez właściciela na zewnątrz, jednak nie oddychał.

– Na miejscu pierwsza pojawiła się dzielnicowa asp. Aneta Ścisłowska z Komisariatu Policji w Warce, która od razu podjęła akcję reanimacyjną. Po kilku minutach na miejscu pojawili się strażacy z OSP Warka, którzy wspólnie z policjantką prowadzili resuscytację aż do przyjazdu pogotowia ratunkowego – opisuje nadkom. Agnieszka Wójcik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Grójcu.

Jak dodaje, szybko podjęte czynności przeniosły oczekiwany skutek – mężczyzna, choć dalej nieprzytomny, zaczął samodzielnie oddychać. Następnie został przewieziony do szpitala, gdzie udzielono mu dalszej pomocy medycznej.

 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”