Copy LinkXFacebookShare

Eksporterzy żywności rozpychają się na rynku UE. Trzeba budować polską markę

Eksporterzy polskiej żywności konkurują przede wszystkim ceną. Jednak trzeba kłaść coraz większy nacisk na budowę naszej marki i szukanie innych przewag konkurencyjnych – przekonuje Jakub Olipra, ekonomista z banku Credit Agricole.

– O znaczeniu eksportu żywności dla całości handlu zagranicznego świadczy fakt, że w 2020 r. stanowił 14,3 proc. naszego wywozu. Kiedy wchodziliśmy do UE, były obawy, czy polska żywność poradzi sobie w konkurencji. Teraz widać, że rodzimi producenci nie tylko sobie radzą na rynku Unii, ale coraz mocniej się rozpychają – powiedział ekspert.

Wskazał, że nadwyżka w handlu żywnością jest trzecią co do wielkości nadwyżką w handlu artykułami rolno-spożywczymi w Unii Europejskiej. Wyprzedzają nas tylko Holandia i Hiszpania.

– Aby w przyszłości utrzymać wysoką sprzedaż polskiej żywności, trzeba kłaść nacisk na budowanie marki i wartości dodanej. Eksporterzy bazują przede wszystkim na niskich kosztach, a trzeba szukać innych przewag konkurencyjnych – stwierdził Olipra.

Jego zdaniem, jeśli nie zwiększymy nacisku na budowę marki polskiej żywności, na rynku mogą pojawić się inni gracze, którzy są w stanie konkurować ceną, na przykład Ukraina. Poza tym pandemia pokazała, ja duże znaczenie ma budowa marki, czego przykładem jest sytuacja w eksporcie mięsa.

Słaba sprzedaż mięsa była jedną z przyczyn, dla których w pierwszym kwartale br. wartość wywozu naszej żywności spadła. – Zmniejszyła się o 0,6 proc., ale warto zwrócić uwagę, że o ile w styczniu był to spadek o 3,6 proc., w lutym o 1,7 proc., to w marcu notowaliśmy wzrost o 2,6 proc. – wskazał Olipra.

Według ekonomisty CA fakt, że w I kwartale eksport żywności się obniżył, wcale nie oznacza, że w całym roku nie zanotuje kolejnego rekordu. Po dobrym marcu można oczekiwać dobrego kwietnia, kiedy na dane o sprzedaży żywności będzie wpływał efekt niskiej bazy z analogicznego miesiąca roku ubiegłego.

Wzrost wysyłek żywności to dobra wiadomość dla całej gospodarki, bo nadwyżka w handlu produktami spożywczymi przekłada się na dodatnie saldo w obrotach towarowych.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”