Fałszywa „trzydziestka”. Ciągnik nie dotarł, mimo przedpłaty

Kolejne, można już stwierdzić „klasyczne”, oszustwo przy próbie zakupie ciągnika rolniczego odnotowali stróże prawa. Mężczyzna zdecydowany na wypatrzoną w internetowych ogłoszeniach maszynę wpłacił część pieniędzy, po czym kontakt ze „sprzedającym” się urwał.
72-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego (woj. lubelskie) na internetowym portalu sprzedażowym zauważył ofertę sprzedaży ciągnika rolniczego marki Ursus (C330 – popularną „trzydziestkę”) za kwotę 12 tysięcy złotych. W ogłoszeniu podany był numer telefonu.
– 72-latek zadzwonił i wspólnie ze sprzedawcą ustalili warunki zakupu oraz transportu. Celem zarezerwowania pojazdu, miał dokonać przedpłaty na wskazane konto. Zgodnie z rozmową, wykonał przelew natychmiastowy w kwocie 2000 złotych. Na potwierdzenie otrzymanej przedpłaty sprzedawca przesłał zdjęcie dowodu rejestracyjnego ciągnika – relacjonuje podkom. Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Kiedy jednak po wyznaczonej dacie traktor nie dotarł, zaniepokojony kupiec próbował zadzwonić do sprzedawcy. Niestety bezskutecznie, bo ten numer telefonu był już nieaktywny.
– Znajomy pokrzywdzonego zweryfikował adres wskazany w ogłoszeniu i jak się okazało nikt o danych wskazanych w ofercie tam nie mieszka i nikt pod tym adresem nie wystawiał do sprzedaży żadnych pojazdów. 72-latek, czując się oszukany, sprawę zgłosił policjantom – przekazuje podkom. Krukowska-Bubiło.
I apeluje, by – decydując się na zakupy przez internet – zachować maksymalną ostrożność.
– Wybierajmy sprawdzonych sprzedawców, z pewną historią działalności na rynku, czytajmy komentarze na ich temat i dokładnie weryfikujmy umieszczane oferty oraz ich autorów – wskazuje przedstawicielka zamojskiej KMP.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym! Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
