Copy LinkXFacebookShare

Fatalne skutki pożaru w gospodarstwie. Płonął budynek z płodami rolnymi i bydłem

Ponad 15 godzin strażacy z 18 zastępów prowadzili akcję ratowniczą w gospodarstwie, gdzie w płomieniach stanął jeden z budynków, w którym znajdowały się m.in. płody rolne i bydło. Nie wszystkie zwierzęta udało się uratować.

Na Stanowisko Kierowania Komendy Miejskiej PSP w Łomży (woj. podlaskie) wpłynęło 28 października nad ranem zgłoszenie o pożarze ładowarki teleskopowej w miejscowości Andrzejki.

Gdy pierwsze zadysponowane zastępy strażaków dotarły na miejsce, zastały objęty ogniem cały budynek gospodarczy o wymiarach około 65 × 12 metrów.

„W trakcie rozpoznania ustalono, że w budynku znajdują się płody rolne oraz 17 sztuk jałówek. Ze strefy zagrożenia ewakuowano 7 sztuk zwierząt” – brzmi relacja KM PSP w Łomży.

Strażacy po zabezpieczeniu terenu zaczęli podawać środki gaśnicze na płonący budynek, zbiornik z paliwem i przyczepę kempingową. Ponadto bronili w ten sposób także pozostałych budynków gospodarczych i domu. Ze względu na silne zadymienie, prowadzili działania w aparatach ochrony układu oddechowego. 

„Po zakończonych działaniach gaśniczych pogorzelisko sprawdzono kamerą termowizyjną – nie stwierdzono zagrożenia. Miejsce zdarzenia wygrodzono taśmą ostrzegawczą z uwagi na nadpaloną konstrukcję budynku” – poinformowała łomżyńska KM PSP.

W trwającej 15,5 godz. akcji udział brało 18 zastępów straży pożarnej – w tym 11 z PSP oraz 7 z jednostek OSP. Łącznie było to 60 strażaków.

Jak podała w mediach społecznościowych gmina Łomża, ze wstępnych informacji straży pożarnej wynikało, że spaliło się: 9 szt. bydła, 300 ciuków (na Podlasiu to kostki słomy/siana), 200 ton zboża, nawozy, paliwo i sprzęt rolniczy. Bezzwłocznie ruszyła zbiórka pasz i zboża do wykarmienia zwierząt, w tym uratowanych 8 szt. bydła.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”