Gospodarz wpadł do studni, uratowali go policjanci
studn_fot._ilustracyjne_5e3c9637
Studnia zawsze powinna być odpowiednio zabezpieczona. Zdjęcie ilustracyjne. Foto_Dariusz Kucman
Kolejny raz w tym roku przydomowa studnia wiejska stała się miejscem wypadku w gospodarstwie. Na szczęście w porę na posesję w podkieleckiej miejscowości Masłów (woj. świętokrzyskie) przybyli policjanci.
Dyżurnego kieleckiej komendy zaalarmował w niedzielę, 12 sierpnia w środku nocy jeden z mieszkańców miejscowoąci, twierdząc, że między podwórkami słyszy nawoływania o pomoc.
Wysłani pod wskazany adres funkcjonariusze szybko zaczęli sprawdzać teren.
"W takcie czynności do mundurowych wybiegła kobieta informując, że jej mąż wpadł do studni. Policjanci bez wahania ruszyli na pomoc mężczyźnie. Dwóch funkcjonariuszy schyliło się do studni i złapało za ręce 59-latka, który stał po głowę zanurzony w wodzie. Trzymając jeden drugiego, wyciągnęli mężczyznę" – relacjonuje kielecka komenda.
Rannego i wyziębionego poszkodowanego stróże prawa przenieśli do domu, gdzie udzielili mu pierwszej pomocy. Potem zaopiekowała się nim przybyła na miejsce załoga pogotowia ratunkowego i zabrała go do szpitala.
"Jak się okazało, 59-latek wyszedł nakarmić psy i idąc przez nieoświetlone podwórko wpadł do zarośniętej krzewami studni" – opisuje kielecka policja.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
