Gospodarza najpierw ratowała rodzina, potem przyleciał śmigłowiec
smiglowiec_wypadek.jpg
Helikopter musiał przylecieć po 22-latka, którego ręka została wkręcona w wałek przekaźnika mocy. Foto_OSP Janów
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia przyleciał po mężczyznę, który doznał obrażeń w wyniku wypadku w gospodarstwie rolnym. Do zdarzenia doszło w miejscowości Warłów (powiat oleski, woj. opolskie).
Gospodarz, będąc w stodole, spadł z wysokości około 3 metrów. Najpierw ratowała go rodzina.
"Mężczyznę uwolnili zaniepokojeni jego dłuższą nieobecnością domownicy, wykorzystując do tego ciężki sprzęt rolniczy. Działania przybyłych na miejsce zastępów straży pożarnej polegały na udzieleniu przytomnemu i wydolnemu oddechowo poszkodowanemu kwalifikowanej pierwszej pomocy. Dalsze ratownicze czynności prowadził przybyły zespół ratownictwa medycznego" – relacjonuje jednostka OSP Dobrodzień.
Ostatecznie zdecydowano o wezwaniu śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał rannego do szpitala w Opolu.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
