Copy LinkXFacebookShare

Groził, że bombą z szopy wysadzi wioskę

Mieszkaniec gminy Ostrów Mazowiecka (woj. mazowieckie) postawił na nogi służby ratownicze. Zagroził, że przechowywaną w szopie bombą wysadzi w powietrze połowę miejscowości.

Policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe ruszyły do akcji, po tym jak dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej otrzymał zgłoszenie od mężczyzny. Stwierdził, że ma w szopie bombę lotniczą, którą zdetonuje.

– Funkcjonariusze z zachowaniem ostrożności sprawdzili drogę dojazdową do posesji, budynki gospodarskie oraz dom, w którym siedział na łóżku zgłaszający. 47-latek był pod wyraźnym działaniem alkoholu. Nie był w stanie logicznie wytłumaczyć, co było powodem jego zachowania i teraz będzie tłumaczył się przed sądem – relacjonuje mł. asp. Marzena Laczkowska, oficer prasowy ostrowskiej KPP.

Przypomina, że kto, wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, a zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób, podlega karze do 8 lat pozbawienia wolności. Telefony o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamiają lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku.

– Autorzy takich "żartów" są pociągani do odpowiedzialności karnej i mogą także zostać zobowiązane do zwrotu kosztów akcji służb oraz wypłaty odszkodowań. Kodeks wykroczeń za wprowadzenie w błąd instytucję użyteczności publicznej albo innego organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywnę – przekazuje policjantka.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”