Copy LinkXFacebookShare

Grzechnik zna swoją wartość. Nie było podstaw do zwolnienia

– Nie podano mi powodów zwolnienia, nie było też żadnych zarzutów – powiedział Maciej Paweł Grzechnik, b. prezes Stadniny Koni w Michałowie. Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa nie chciał komentować tej dymisji, ale powiedział, że akceptuje decyzję KOWR.

W piątek Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa poinformował w komunikacie, że z dniem 23 sierpnia Zwyczajne Zgromadzenie Wspólników Spółki Stadnina Koni Michałów odwołało na podstawie Kodeksu Spółek Handlowych z funkcji prezesa zarządu Grzechnika, dziękując mu jednocześnie za dotychczasową współpracę.

Według byłego szefa, właściciel spółki (KOWR) ma prawo do takiej decyzji, choć uważa, że nie ma merytorycznych podstaw do jego zwolnienia. Jak mówił stadnina w Michałowie w tym roku osiągnęła najlepsze w historii wyniki, konie wygrały trzy z czterech czempionatów, co świadczy o dobrych wynikach hodowlanych. Dodał, że także dobre rezultaty zostały osiągnięte z hodowli bydła.

Zdaniem Grzechnika, który był szefem tegorocznej aukcji "Pride of Poland" impreza była udana. Zaznaczył, że oczywiście nie można porównywać obecnych cen koni na aukcjach z tymi z lat poprzednich, bo zmienił się rynek. Ale sama sprzedaż świadczy o tym, że konie były dobrze dobrane, choć było ich mniej niż wcześniej, a oferta skierowana do potencjalnych kupców.

Na aukcji "Pride of Poland" wystawiono 11 klaczy, z czego sprzedano 6 za 501 tys. euro. Za najwyższą cenę 180 tys. euro sprzedana została siwa klacz Parmana ze stadniny w Michałowie. W ubiegłym roku na aukcji "Pride of Poland" spośród wystawionych 24 klaczy i jednego ogiera, sprzedanych zostało 6 koni za łączna kwotę 410 tys. euro.


Podkreślił, też, że aukcja została zorganizowana siłami własnymi stadnin w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce, co spowodowało, że wydatki były znacznie mniejsze niż w dwóch poprzednich latach, gdy organizacją imprezy zajmowały się Międzynarodowe Targi Poznańskie.

– Nikt, kto był na aukcji nie nabierze się na relacje TVN – powiedział Grzechnik i dodał, że ta relacja pokazana na antenie była zbitką materiałów z wielu godzin.

Minister Ardanowski zapytany o przyczyny zwolnienia Grzechnika powiedział, że "jest to decyzja KOWR, którą akceptuje".

Zdaniem szefa resortu, Grzechnik nie był osobą właściwą na tym stanowisku i to jest ocena długofalowa jak i również jego zachowania w czasie aukcji i czempionatu. Dodał, że będzie rozpisany konkurs na nowego prezesa stadniny.

– Trzeba znaleźć wybitnych fachowców, którzy mają umiejętności zarówno hodowlane jak i zarządcze, umieją prowadzić firmę – zakończył szef resortu.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”