Copy LinkXFacebookShare

Hyundai kontra zaprzęg konny

Kierujący samochodem osobowym na drodze wojewódzkiej nr 841 zderzył się z zaprzęgiem konnym. Jak się okazało, woźnica w tym czasie znajdował się nieopodal na polu.

Do kraksy doszło 6 sierpnia w miejscowości Pniówno na terenie gminy Wierzbica (pow. chełmski, woj. lubelskie).

"Z dotychczasowych ustaleń wynika, że koń ciągnący wóz, na którym nie było woźnicy, wbiegł nagle z pola na jezdnię. W tym czasie nadjechał samochód marki Hyundai, kierowany przez 63-letniego mieszkańca Chełma. W wyniku tego doszło do zderzenia obu pojazdów" – relacjonuje Komenda Miejska Policji w Chełmie.

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. A spłoszony koń uciekł z miejsca kolizji.

"Jak się okazało, nieopodal znajdował się właściciel zwierzęcia, który w tym czasie pracował na polu" – podaje KMP.

Teraz funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Póki co wiadomo, iż zarówno kierowca samochodu, jak i właściciel zaprzęgu byli trzeźwi.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”