Innowacyjność to podstawa rozwoju rolnictwa
innowacyjnosc_rolnictwo.jg_c58d262f
Zdaniem uczestników konferencji Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich innowacyjność w rolnictwie to też poszukiwanie nowych produktów. Foto_PAP/Jacek Turczyk
– Polskie rolnictwo musi się oprzeć na innowacyjności i ma to być nie tylko mechanizacja, robotyzacja czy informatyzacja ułatwiająca pracę, ale także poszukiwanie nowych produktów, na które oczekują konsumenci – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, minister rolnictwa.
Odbyła się konferencja Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich, poświęcona roślinom włóknistym, trzeba szukać "czegoś", co wyróżni polską żywność na tle oferty całego świata.
Podczas spotkania szef resortu mówił, że skoro Polska nie może konkurować z wielkimi producentami pod względem skali produkcji, to trzeba szukać sposobów, które pozwolą na znalezienie niszy.
– Mówię o pewnych niszach, które mogą stać się ważniejsze niż uprawa kukurydzy czy inne wielkie kultury rolne. Rolnictwo jest to poszukiwanie nieodkrytych nisz rynkowych – przekonywał polityk.
Jego zdaniem, takim przykładem są prace instytutu i wiele produktów wytworzonych przez niego, wykorzystywanych w praktyce.
Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że jeszcze przez wiele lat surowce rolnicze będą wykorzystywane na cele nieżywnościowe, ponieważ w krajach bogatych żywności nie brakuje, a problem głodu na świecie "jest raczej efektem polityki mocarstw, krajów silnych lub też pewnego cynizmu, jaki wśród bogatych społeczeństw istnieje".
– Jeżeli chcemy żeby rolnictwo w Polsce się rozwijało, to musimy założyć, że część surowców rolniczych musi być przeznaczona na cele przemysłowe. Takie jak produkcja energii, tkanin czy biokomponentów – zaznaczył minister.
Dodał, że takimi zagadnieniami powinny mocno interesować się instytuty naukowe. Podkreślił, że wyniki prac są potrzebne nie za pięć lat czy w następnej perspektywie, ale szybko. – Nikt nie będzie chciał finansować badań, które nie dają efektów – stwierdził.
Jako jeden z przykładów podał badania nad zwiększeniem produkcji polskiego białka paszowego. Chodzi o stworzenie realnej alternatywy dla stosowania importowanej śruty rzepakowej.
Jak mówił, zwrócił się do jednego z instytutów o przeprowadzenia badań nad polepszeniem parametrów żywnościowych takiej paszy i otrzymał odpowiedź, że potrzeby jest zespół, program wieloletni i pieniądze.
Zapytał więc młodych naukowców z jednej z uczelni – ci odpowiedzieli pozytywnie i od razu zabrali się do badań. – Oczekuję takich prac, takiego tempa, ponieważ Polska nie może czekać – powiedział.
– Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich ma bardzo istotne znaczenie dla nieżywnościowego zagospodarowania produkcji rolniczej. Produkcja roślin włóknistych była kiedyś wielką siłą, teraz len i konopie kupowane są z zagranicy – zauważył minister.
Według Ardanowskiego, kolejnym "megatrendem" zapotrzebowania na produkty rolnicze są zioła, które mogą być stosowane jako suplementy diety, czy do produkcji np. kosmetyków.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
