Copy LinkXFacebookShare

Inspektorzy szukają na polach kukurydzy GMO

Przedstawiciele Kujawsko-Pomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Roślin i Nasiennictwa badają uprawy kukurydzy pod kątem GMO. Stwierdzenie upraw odmian zakazanych wiąże się z sankcjami prawnymi.

Większość państw europejskich wprowadziło zakaz uprawy odmian GMO kukurydzy MON 810 (u nas obowiązuje od 2013 roku). Monitorowanie upraw jest jednym z zadań Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa. W całym kraju inspektorzy prowadzą w gospodarstwach rolnych kontrole stosowania materiału siewnego kukurydzy w trakcie wegetacji.

– Sprawdzane są m.in. faktury zakupu nasion oraz etykiety – wskazuje Marcin Wroński, kujawsko-pomorski wojewódzki inspektor ochrony roślin i nasiennictwa. Na plantacjach kukurydzy pobierane są próby liści, które trafiają do Pracowni Badania Tożsamości Odmianowej i Analiz GMO Centralnego Laboratorium GIORiN w Toruniu.

"Dodatkowo inspektorzy już na etapie lustracji kukurydzy mają możliwość badania liści pobranych losowo z roślin. Testy polowe stanowią wstępną diagnozę potwierdzającą obecność na plantacji roślin transgenicznych. Dotychczas, w ramach prowadzonego przez inspekcję monitoringu w woj. kujawsko-pomorskim, nie stwierdzono w uprawach kukurydzy odmian GMO" – zapewnia w komunikacie WIORiN.

Stwierdzenie w Polsce upraw odmian zakazanych wiąże się z sankcjami prawnymi – m.in. nakazem likwidacji całej plantacji. Na producenta kukurydzy GMO jest nakładana ponadto wysoka opłata sankcyjna.

"Na wszelki wypadek, w celu uniknięcia nieporozumień, Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa zaleca producentom kukurydzy zachowanie dokumentów potwierdzających zakup nasion oraz etykiet urzędowych z zakupionego opakowania materiału siewnego, a w razie wątpliwości kontakt z właściwym miejscowo wojewódzkim inspektoratem" – podsumowuje WIORiN.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”