Copy LinkXFacebookShare

Izby reagują na zagrożenie pryszczycą. Chcą przywrócenia paszportów i systemu rekompensat

Samorządy rolnicze z poszczególnych regionów reagują na zagrożenie pryszczycą w związku z pojawianiem się kolejnych ognisk w krajach europejskich i ryzykiem zawleczenia choroby do Polski. Mają konkretne postulaty.

Wielkopolska Izba Rolnicza (WIR) poinformowała właśnie, że Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) na jej wniosek wystosowała pismo do ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego w sprawie przywrócenia paszportów dla bydła.  

Paszporty na rzecz monitoringu tras transportu

„W obliczu dynamicznego rozwoju ognisk pryszczycy w krajach sąsiadujących z Polską, obecny system identyfikacji bydła, oparty wyłączenie na zgłoszeniach przemieszczeń i kolczykowaniu, nie zapewnia organom weterynaryjnym pełnej kontroli nad monitorowaniem pochodzenia oraz tras przemieszczania zwierząt. Brak paszportów bydła może utrudniać skuteczne i szybkie określenie, dokąd trafiają zarówno sztuki bydła sprowadzane z zagranicy, jak i krajowe transportowane razem z nimi” – argumentuje WIR.

Jak jednocześnie podkreśla, kwestia ta jest szczególnie pilna ze względu na dużą skalę przemieszczeń bydła, zwłaszcza importowanego obecnie ze Słowacji, co jest możliwe w ramach przepisów Unii Europejskiej dotyczących regionalizacji obrotu zwierzętami.

Przywrócenie paszportów bydła usprawniałoby monitoring tras transportu zwierząt, umożliwiając szybsze i skuteczniejsze reagowanie na potencjalne zagrożenia epizootyczne. Pryszczyca stanowi jedno z największych zagrożeń dla krajowej produkcji zwierzęcej. Skuteczna walka z tym wirusem wymaga natychmiastowych i zdecydowanych działań, w tym wdrożenia rozwiązań administracyjnych wspierających kontrolę i nadzór nad przemieszczaniem bydła” – zaznacza w swoim serwisie internetowym wielkopolski samorząd rolniczy.

Zakaz przemieszczania bydła i rekompensaty

Swoje wystąpienie do szefa resortu rolnictwa wystosowała także Dolnośląska Izba Rolnicza (DIR). I również domaga się podjęcia dodatkowych działań, by chronić stada krajowych hodowców przed pryszczycą.

Chodzi po pierwsze o wprowadzenie zakazu przemieszczania bydła przeznaczonego do hodowli na okres 3 miesięcy, z wyjątkiem przemieszczania zwierząt przeznaczonych do uboju. Środek ten przyczynić się ma w ocenie DIR do ograniczenia ryzyka rozprzestrzeniania się pryszczycy.

Po drugie dolnośląska Izba postuluje uruchomienie programu rekompensat dla hodowców, obejmującego wsparcie finansowe na utrzymanie cieląt przez okres 3 miesięcy.

„Wprowadzenie takiego mechanizmu jest niezbędne, aby zminimalizować straty finansowe ponoszone przez rolników w związku z ograniczeniami w przemieszczaniu zwierząt” – wskazuje DIR.

Nie wpuszczać obcych do swojego gospodarstwa

Prezes Izby Rolniczej w Opolu Jerzy Sewielski po posiedzeniu Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w tym regionie podkreślił, że pryszczyca, która zaatakowała stada w Europie Środkowo-Wschodniej spowodowała ogromne straty.

Hodowle liczące tysiące sztuk bydła, to straty idące w miliony euro” – szacuje Sewielski, cytowany na stronie internetowej opolskiej Izby.

Zwraca ponadto uwagę, że zagrożenie trzeba traktować poważnie i informować o drogach zakażenia. „Będziemy jako izba organizować szkolenia dla rolników mających hodowlę bydła, bo ci, którzy hodują trzodę, mają już bioasekurację mocno wdrożoną z powodu zagrożenia ASF. Pryszczyca w Polsce byłaby niebezpieczna dla kraju, bo jesteśmy znaczącym producentem bydła i mleka w Europie” – zaznacza Sewielski. 

Chciałbym prosić rolników o szczególną rozwagę, żeby nie wpuszczać nikogo obcego do gospodarstwa i zachować szczególną ostrożność. Ponadto śledzić oficjalne komunikaty weterynarii oraz odpowiednich służb i nasze kanały informacyjne” – apeluje prezes IR w Opolu.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”