Jurgiel zapewnia górali. Do końca kadencji rząd uchwali ustawę górską
jurgiel_gorale_acf6f2b0
Krzysztof Jurgiel zapewniał górali, że do końca kadencji rządu ma być gotowa tzw. ustawa górska. Foto_PAP/Grzegorz Momot
Do końca kadencji rządu ma być gotowa tzw. ustawa górska, wspierająca małe gospodarstwa rolne w górach, turystykę i promująca lokalną kulturę – zapowiedział w Zakopanem Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa.
– Przychodzi czas, żeby zająć się tą ustawą w kontekście planu strategicznego i nowej perspektywy finansowej. Chcemy ustawę wprowadzić do końca kadencji, aby od 2020 roku jej zapisy można było realizować – mówił polityk.
Szef resortu wyjaśnił, że ustawa górska ma wprowadzać program dla obszarów górskich, ale nie będzie dotyczyła wywłaszczania czy przewłaszczenia gruntów pod działalność turystyczną czy narciarską.
– To musi być katalog zadań w różnych sferach środowiska. W sferze gospodarczej, w sferze społecznej, ale szczególnie zachowania tradycji hodowli owiec czy koni. To w tej ustawie powinno być zawarte kontynuowanie tradycji lub nawet jej odbudowanie. Powinny znaleźć się tam zapisy, aby dziedzictwo kulturowe zachować dla przyszłych pokoleń – mówił Jurgiel.
Minister zwrócił uwagę, że turyści przyjeżdżający w góry chcą, oprócz kontaktu z przyrodą, podziwiać tradycję. – Turyści chcą widzieć konie, które jeżdżą po ulicach, chcą dostać produkty regionalne i tak ja widzę ustawę górską i program górski – mówił.
Niektórzy obawiają się, że pod ustawą górską może kryć się pozwolenie na wywłaszczanie ziemi pod działalność turystyczną lub narciarską.
– Kiedy Polskie Koleje Linowe zostały sprzedane, zaczęliśmy się obawiać o wywłaszczenie, ale na to sobie nie pozwolimy. Przetrzymaliśmy okres komunizmu, stalinizmu, Hitlera i prosimy, żeby ta ziemia została w naszych rękach i nie została przekazana podmiotowi luksemburskiemu, który wykupił Polskie Koleje Linowe i cały czas ma zakusy na naszą ziemię – zapewniała Bożena Gąsienica-Byrcyn, właścicielka ziemi na zboczu Gubałówki.
Górale zwracali także uwagę na konieczność liberalizacji przepisów dotyczących uboju gospodarczego i możliwość sprzedaży detalicznej produktów rolnych prosto z gospodarstw.
Andrzej Skupień, prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan zaapelował o zapisy w prawie, które pozwolą zadbać o tereny górskie.
– Żeby nasza kultura żyła, musimy hodować zwierzęta. Przez próby ograniczenia dostępu do hodowli, usiłuje się zabić naszą kulturę – mówił w kontekście protestów organizacji prozwierzęcych dotyczących transportu konnego i sprzedaży jagniąt.
Górale zwrócili także uwagę na konieczność dopłat do hodowli i wypasu owiec, co jest konieczne dla zachowania krajobrazu i bioróżnorodności górskich polan.
- Agrobiznes bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
