Copy LinkXFacebookShare

Jurgiel zapewnia górali. Do końca kadencji rząd uchwali ustawę górską

Do końca kadencji rządu ma być gotowa tzw. ustawa górska, wspierająca małe gospodarstwa rolne w górach, turystykę i promująca lokalną kulturę – zapowiedział w Zakopanem Krzysztof Jurgiel, minister rolnictwa.

– Przychodzi czas, żeby zająć się tą ustawą w kontekście planu strategicznego i nowej perspektywy finansowej. Chcemy ustawę wprowadzić do końca kadencji, aby od 2020 roku jej zapisy można było realizować – mówił polityk.

Szef resortu wyjaśnił, że ustawa górska ma wprowadzać program dla obszarów górskich, ale nie będzie dotyczyła wywłaszczania czy przewłaszczenia gruntów pod działalność turystyczną czy narciarską.

– To musi być katalog zadań w różnych sferach środowiska. W sferze gospodarczej, w sferze społecznej, ale szczególnie zachowania tradycji hodowli owiec czy koni. To w tej ustawie powinno być zawarte kontynuowanie tradycji lub nawet jej odbudowanie. Powinny znaleźć się tam zapisy, aby dziedzictwo kulturowe zachować dla przyszłych pokoleń – mówił Jurgiel.

Minister zwrócił uwagę, że turyści przyjeżdżający w góry chcą, oprócz kontaktu z przyrodą, podziwiać tradycję. – Turyści chcą widzieć konie, które jeżdżą po ulicach, chcą dostać produkty regionalne i tak ja widzę ustawę górską i program górski – mówił.

Niektórzy obawiają się, że pod ustawą górską może kryć się pozwolenie na wywłaszczanie ziemi pod działalność turystyczną lub narciarską.


– Kiedy Polskie Koleje Linowe zostały sprzedane, zaczęliśmy się obawiać o wywłaszczenie, ale na to sobie nie pozwolimy. Przetrzymaliśmy okres komunizmu, stalinizmu, Hitlera i prosimy, żeby ta ziemia została w naszych rękach i nie została przekazana podmiotowi luksemburskiemu, który wykupił Polskie Koleje Linowe i cały czas ma zakusy na naszą ziemię – zapewniała Bożena Gąsienica-Byrcyn, właścicielka ziemi na zboczu Gubałówki.

Górale zwracali także uwagę na konieczność liberalizacji przepisów dotyczących uboju gospodarczego i możliwość sprzedaży detalicznej produktów rolnych prosto z gospodarstw.

Andrzej Skupień, prezes zakopiańskiego oddziału Związku Podhalan zaapelował o zapisy w prawie, które pozwolą zadbać o tereny górskie.

– Żeby nasza kultura żyła, musimy hodować zwierzęta. Przez próby ograniczenia dostępu do hodowli, usiłuje się zabić naszą kulturę – mówił w kontekście protestów organizacji prozwierzęcych dotyczących transportu konnego i sprzedaży jagniąt.

Górale zwrócili także uwagę na konieczność dopłat do hodowli i wypasu owiec, co jest konieczne dla zachowania krajobrazu i bioróżnorodności górskich polan.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”