Copy LinkXFacebookShare

Katastrofy w gospodarstwach. Strażacy biją na alarm

Straż pożarna przypomina o konieczności sprawdzania stanu technicznego budynków gospodarskich. Raz, że się wówczas raczej same nie zawalą. Dwa – obiekty w dobrej kondycji są odporniejsze np. na wichury.

Zgodnie z art. 62 Prawa budowlanego obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane okresowej kontroli, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego co najmniej raz w roku.

"Takie kontrole mogą przeprowadzać osoby posiadające stosowne uprawnienia budowlane. Obowiązek przeprowadzenia przedmiotowych kontroli dotyczy wszystkich obiektów, za wyjątkiem budynków mieszkalnych jednorodzinnych oraz wymienionych w art. 29 ust. 1. ustawy prawo budowlane, czyli obiektów, które nie wymagają pozwolenia na budowę" – czytamy w serwisie informacyjnym Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Na podległym jej terenie na przełomie lipca i sierpnia doszło do katastrof budowlanych w gospodarstwach.

Na przykład w miejscowości Łowyń zawaliła się częściowo stodoła. Strażacy pod okiem inspektora nadzoru budowlanego rozebrali pozostałe elementy budynku.

Natomiast w miejscowości Śmieszkowo wezwane tam zastępy strażaków zastały zawalony szczyt chlewni, część stropu oraz uszkodzone ściany kolankowe po obu stronach budynku.

Cały budynek groził zawaleniem, podczas gdy w jego pomieszczeniach znajdowało się około 300 sztuk warchlaków. W czasie kiedy grupa specjalistyczna przy pomocy sprzętu monitorowała stabilność budynku, inni ratownicy ewakuowali cały inwentarz. W trwającej ponad 7 godzin akcji ratowniczej brało udział łącznie 29 strażaków.

Coroczne, rzetelnie przeprowadzone badanie techniczne obiektów powinno być według strażaków zabezpieczeniem przed tego typu zdarzeniami.

Ponadto dbanie o dobry stan budynków może choć po części zwiększać ich odporność na niesprzyjające warunki atmosferyczne. A szkód po zjawiskach pogodowych w gospodarstwach też nie brakuje.

Na początku sierpnia strażacy pracowali nad zabezpieczeniem budynków gospodarskich i inwentarskich, z których silny wiatr pozrywał dachy m.in. w miejscowościach Nowy Dwór Prudnicki (woj. opolskie) i Kalinówka (woj. podlaskie).

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”