Copy LinkXFacebookShare

Kierowcy aut nie wyhamowali i wbili się w maszyny rolnicze

Ford wjechał w tył ciągnika rolniczego, a nissan wbił się w tył maszyny doczepionej do traktora. Jeden z kierujących trafił do szpitala, a pojazdy zostały mocno uszkodzone.

Na drodze wojewódzkiej nr 132, na wysokości Nowin Wielkich pod Gorzowem (woj. lubuskie), doszło do zderzenia ciągnika oraz samochodu osobowego forda.

Auto wylądowało w rowie, a pozbawiony dwóch kół traktor przechylił się na bok na jezdni. Na miejscu interweniowali policjanci, ratownicy medyczni i druhowie z jednostek OSP Nowiny Wielkie i OSP Witnica.

– Od strony Nowin Wielkich jechał ciągnik rolniczy, a tuż za nim ford mondeo. W pewnym momencie kierowca auta wjechał w tył traktora. Mężczyzna tłumaczył, że pojazd jadący z naprzeciwka go oślepił, dlatego nie zachował odpowiedniej odległości – przekazała na łamach portalu gorzowianin.com Magdalena Ziętek z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Na szczęście – mimo że kraksa wyglądała groźnie – nikomu nic się nie stało. Kierowca forda za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem.

Stróże prawa z Włodawy (woj. lubelskie) otrzymali z kolei zgłoszenie o wypadku drogowym w rejonie ul. Chełmskiej, w którym uczestniczyły pojazd osobowy oraz ciągnik z podczepioną maszyną rolniczą.

Skierowani na miejsce funkcjonariusze ustalili, że mieszkaniec tego miasta kierujący traktorem przed skrętem w ul. Waligóry zatrzymał się, by przepuścić jadący w kierunku Włodawy pojazd. W tym czasie jadący za nim kierujący nissanem micrą nie zachował odstępu i wjechał w maszynę rolniczą.

– W wyniku uderzenia nissan został mocno zniszczony, a jego kierowca trafił do szpitala. Obaj mężczyźni byli trzeźwi, zaś maszyna rolnicza posiadała właściwe oświetlenie i oznakowanie – przekazała podinsp. Bożena Szymańska z włodawskiej KPP.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”