Kleszcze atakują. Coraz więcej rolników choruje na boreliozę
laka_kleszcze.jpg
Kleszcze "czekają" na rolnikach na łąkach i zakrzaczonych terenach. Foto_Dariusz Kucman
Borelioza wywołana ukąszeniami kleszczy to tak zwana "choroba zawodowa", która coraz częściej dotyka gospodarzy. Tak wynika z najnowszej statystyki KRUS.
W pierwszych trzech kwartałach bieżącego roku rolnicy zapadli na aż 230 chorób zakaźnych uznanych za "zawodowe". Większość z nich to właśnie borelioza – podaje portal money.pl. A jeszcze 10 lat temu było zaledwie 114 takich przypadków.
Łącznie w pierwszych dziewięciu miesiącach zgłoszono 374 wnioski, zgłaszające przypadki chorób zawodowych w rolnictwie. KRUS dał 127 decyzji odmownych i zaakceptował 268 odszkodowań. Tych drugich – rok do roku – przybyło o 31.
Najwięcej chorych było w województwach warmińsko-mazurskim (50) i mazowieckim (44). Żadnego przypadku nie potwierdzono z kolei w województwie opolskim. Koszty funduszu prewencji i rehabilitacji KRUS wyniosły w 2018 roku 42 mln zł, podczas gdy rok wcześniej 35 mln zł.
To wynik wzrostu populacji kleszczy zarażonych krętkami boreliozy. Tendencja może się nasilać, bo im mniej będzie w Polsce mroźnych zim, tym pajęczaków będzie więcej. Rolnik, u którego stwierdzono chorobę zawodową, może starać się o wypłatę jednorazowego odszkodowania lub renty.
Choć chorób zawodowych wywoływanych przez kleszcze przybywa, to KRUS ma coraz mniejszy ból głowy z wypłatą odszkodowań. W ciągu ośmiu pierwszych miesięcy 2019 roku wypłacił zasiłki chorobowe za 18,4 mln dni chorobowych. Rok wcześniej za aż 20,5 mln.
- Rolnictwo bez tajemnic. Zamów prenumeratę miesięcznika "Przedsiębiorca Rolny" już dziś
źródło: money.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
