Copy LinkXFacebookShare

Kombajnem po „ekspresówce”. Co kilka kilometrów zatrzymany do kontroli

44-letni gospodarz kupił kombajn i ruszył nim w drogę powrotną. Problem w tym, że najwyraźniej chciał szybko dotrzeć do domu i podróżował drogą ekspresową, za co dostał mandat.

Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nidzicy (woj. warmińsko-mazurskie) odebrał kilka telefonów od kierowców podróżujących drogą szybkiego ruchu, którzy informowali, że trasą przemieszcza się kombajn zbożowy. Na miejsce wysłano patrol ruchu drogowego.

Na wysokości miejscowości Pawliki policjanci rzeczywiście natknęli się na maszynę rolniczą. "Zatrzymany do kontroli 44-latek nie był zaskoczony, bo zaledwie kilka kilometrów wcześniej zatrzymali go policjanci z KPP w Mławie. Kierowca tłumaczył, że kupił kombajn i jedzie nim do domu do powiatu braniewskiego" – relacjonuje nidzicka komenda.

Mundurowi ukarali kierowcę mandatem za korzystanie z drogi niezgodnie z jej przeznaczeniem. Z uwagi na realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego, po zakończonej interwencji eskortowali ponadto kombajn do najbliższego zjazdu z "ekspresówki".

Policjanci przypominają, że droga ekspresowa jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla pojazdów samochodowych.

"Oznacza to, że nie mogą się po niej poruszać piesi, rowerzyści, motorowerzyści czy też pojazdy wolnobieżne i zaprzęgowe. Dopuszczalna prędkość na ekspresówce dwujezdniowej to 120 km/h, natomiast na jednojezdniowej do 100 km/h. Na drodze ekspresowej nie wolno cofać, zawracać, zatrzymywać pojazdu, bo może skończyć się to postępowaniem mandatowym" – ostrzegają stróże prawa.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”