Komisje na polach. Trwa akcja „Żniwa mogą być bezpieczne”
zniwa_podlasie.jpg_94cda8e4
W pierwszym półroczu podlascy rolnicy zgłosili ponad 600 wypadków. Foto_PAP/Darek Delmanowicz
Na polach województwa podlaskiego trwa akcja zorganizowana przez Okręgowy Inspektorat Pracy (OIP) i Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Pracownicy instytucji sprawdzają czy podczas żniw rolnicy przestrzegają zasad bezpieczeństwa.
Wraz z rozpoczęciem prac żniwnych na polach w regionie, pracownicy OIP i KRUS odwiedzą ponad 400 rolników. Podkreślają, że choć to wizyty niezapowiadane, ale jak mówią to "pouczenia, a nie kary". Akcja prewencyjna i profilaktyczna mająca służyć poprawie bezpieczeństwa rolników potrwa przez dwa tygodnie.
Komisja na polu sprawdza stan techniczny maszyn, ich oznakowanie i oświetlenie oraz elementy bezpieczeństwa takie jak gaśnica czy osłony przy ruchomych częściach maszyn. Pracownicy OIP i KRUS przestrzegają rolników przed wsiadaniem do kombajnów w nieodpowiednim obuwiu np. w klapkach, przypominają o dużej ilości wody, niezbędnej do picia podczas upałów oraz o posiadaniu apteczki.
Każdy z rolników otrzymuje odblaskową kamizelkę, rękawice robocze oraz broszury przypominające o bezpiecznej pracy podczas żniw.
– Jeździmy po polach i po prostu obserwujemy prowadzących prace rolników, zdarzają się też przypadki, że zgłaszają się do nas sami – powiedział Bartłomiej Królik z Okręgowego Inspektoratu Pracy w Białymstoku i podkreślił, że gospodarze starają się wykorzystać każdy słoneczny dzień, aby rozpocząć i zakończyć żniwa.
Kombajny na polach pracują "od świtu do zmierzchu", ale to właśnie pośpiech według Królika jest najczęstszą przyczyną wypadków do jakich dochodzi podczas żniw.
Inspektor przypomniał, że pracując z taką dużą maszyną jaką jest kombajn o wypadek jest nietrudno. – Chwila nieuwagi i można spaść z maszyny, nawet podczas wchodzenia i schodzenia z kombajnu i to samo dotyczy pasażerów, szczególnie dzieci, których nie należy zabierać do takich prac – podkreślił.
Mimo, że rolnicy mają coraz nowocześniejszy sprzęt, klimatyzowane wnętrza kombajnów, to u wielu pozostają stare nawyki, zauważa z kolei Łukasz Gilewski starszy specjalista z wydziału prewencji, rehabilitacji i orzecznictwa lekarskiego oddziału regionalnego KRUS w Białymstoku.
– Nie wolno pracować przy maszynie, usuwając różnego rodzaju zapchania np. słomę, nie wyłączając jej napędu, bo wtedy dochodzi do pochwyceń, które skutkują poważnymi urazami czy to urwania nóg czy rąk – przestrzegał.
– Przy takich pracach często towarzyszy stres, pośpiech i też mniejsza koncentracja wykonywanej czynności, a są to jedne z głównych przyczyn wypadków do których dochodzi w rolnictwie – dodał ekspert.
– Prasa jak się zapcha to najlepiej jest wyłączyć traktor i wtedy na bieżąco usuwać słomę, nie wolno popychać nogą – mój kolega kiedyś popchnął to całego go wciągnęło – opisał rolnik Sławomir Orzechowski we wsi Leśniki.
– Praca pracą, ale mała nieuwaga i może ktoś stracić życie, trzeba mieć oczy dookoła głowy i żeby nikomu się nie stała krzywda, tym bardziej dzieciom – powiedział z kolei Bogusław Rutkowski, plantator ze wsi Sawino.
Według danych przekazanych przez KRUS od początku żniw w Podlaskiem, jak dotąd nikt nie ucierpiał.
W pierwszym półroczu 2017 r. wśród podlaskich rolników wydarzyło się ok. 700 wypadków, sześć ze skutkiem śmiertelnym. W analogicznym czasie br. zgłosili nieco ponad 600 wypadków, cztery ze skutkiem śmiertelnym. KRUS podał, że najczęstszymi wypadkami w rolnictwie są upadki. W pierwszym półroczu zgłoszono ich w regionie 211.
"Żniwa mogą być bezpieczne" to akcja ogólnopolska. W województwie podlaskim trwa od 1998 roku. W regionie dodatkowo przeprowadzany jest konkurs wśród rolników, których praca podczas żniw zostanie oceniona najwyżej, jako najbezpieczniejsza. Rozstrzygnięcie i wręczenie nagród planowane jest 26 sierpnia podczas dożynek wojewódzkich w Wigrach.
- Wiesz o ważnym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
