Copy LinkXFacebookShare

Kosiniak-Kamysz: prezydent tylko świętuje, a nie dba o sferę życia na wsi

– Sytuacja jest autentycznie tragiczna – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL w Rawiczu (woj. wielkopolskie) o rozprzestrzenianiu się ASF. Polityk postulował m.in. zwiększenie wydatków na tzw. bioasekurację.

Lider ludowców, który ogłosił oficjalnie start w wyborach prezydenckich, podkreślił, że w ciągu kilku lat afrykański pomór świń rozlał się na całą Polskę. Wyliczył, że już 80 tys. gospodarstw zlikwidowanych w wyniku choroby.

Podkreślił, że należy zrobić wszystko, aby pomóc rolnikom, a PSL jako racjonalna opozycja przygotowało konkretne propozycje.

– Po pierwsze zwiększenie funduszy na bioasekurację. Każde gospodarstwo powinno otrzymać nawet po 150 tys. zł i 90 proc. zwrotu kosztów poniesionych na bioasekurację – powiedział. Jak mówił, trzeba wspierać małe gospodarstwa i te największe.

– Wnioski powinny być składane bardzo blisko, czyli w powiatach, i powinny być bardzo szybko rozpatrywane, do 30 dni. Musi być racjonalna współpraca z myśliwymi, z Lasami Państwowymi, musi być redukcja dzików – stwierdził prees PSL.

Dodał, że w poszukiwania dzików padłych na ASF powinny zaangażować się Wojska Obrony Terytorialnej. Wskazał, że według niego rozprzestrzenianie się ASF to efekt wieloletnich zaniedbań.

– Wirus ASF doszedł do województwa, które jest głównym producentem trzody chlewnej w Polsce. Jest marką na cały świat. Jest zagłębiem można powiedzieć, w którym produkuje się trzodę chlewną, i dzisiaj to zagłębie jest zagrożone. Jest ryzyko utraty miejsc pracy, środków do życia – zaznaczył.


Kosiniak-Kamysz zadeklarował, że jest w stanie współpracować z wieloma środowiskami.

– Były protesty przed pałacem prezydenckim. Jest bardzo trudna sytuacja, nie widać żadnych działań w tym obszarze. Oprócz tylko i wyłącznie świętowania pana prezydenta, nie widać żadnych działań. Ja deklaruję współpracę ze wszystkimi organizacjami, z izbami rolniczymi, z rolnikami, ze związkami zawodowymi – podkreślił.

– Rolą prezydenta nie jest tylko i wyłącznie organizowanie dożynek prezydenckich raz do roku, tylko dbanie o tę sferę życia na wsi, o gospodarstwa rolne, o tę markę, jaką jest polska zdrowa żywność. Bo to jest największa polska marka – powiedział.

W czasie spotkania z rolnikami lider ludowców wymienił także swoje postulaty wobec komisarza UE ds. rolnictwa. To m.in. zrównanie polskich dopłat z niemieckimi czy francuskimi oraz zwiększenie do 35 mld euro wydatków z budżetu UE na polskie rolnictwo.

– Naszym zdaniem bardzo ważną sprawą jest uwolnienie handlu ze Wschodem. Bo nie może być tak, że do Polski jedzie ruski węgiel, a polska zdrowa żywność na wschód nie może jechać – dodał.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”