Copy LinkXFacebookShare

Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa ma być lekiem na problemy rolników

1 września rozpoczęła swoją działalność nowa superagencja rolna powstała z połączenia Agencji Nieruchomości Rolnych oraz Agencji Rynku Rolnego. Instytucja przejęła wszystkie zadania realizowane dotychczas przez ANR oraz część zadań będących do wczoraj w gestii ARR.

KOWR to kolos, który oprócz 17 oddziałów terenowych ma kilkadziesiąt filii rozsianych po całym kraju. Wszystko po to, aby – jak twierdzi resort rolnictwa – być bliżej rolnika.

– Wprowadzenie zmian ma na celu zmniejszenie liczby instytucji, ograniczenie kosztów ich funkcjonowania oraz poprawę jakości obsługi beneficjentów i kontrahentów – przekonują urzędnicy.

– Od dzisiaj w Polsce mamy system dwóch agencji rolnych. Pierwsza – agencja płatnicza, która będzie realizowała zadania Wspólnej Polityki Rolnej. Druga instytucja, czyli Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, którego działalność będzie polegała na wspieraniu rozwoju obszarów wiejskich oraz podejmowaniu interwencji ze środków krajowych. Jest to między innymi odpowiedź na plany Unii Europejskiej o stopniowym ograniczaniu wsparcia w ramach WPR do 2030 r. – poinformował minister Krzysztof Jurgiel podczas piątkowej konferencji prasowej.

Głównym celem rządu PiS od początku kadencji było ograniczenie funkcjonujących dotychczas agencji rolnych do jednej płatniczej, którą pozostaje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz utworzenie KOWR, a więc jednostki odpowiedzialnej za zadania w zakresie programowania rozwoju polskiej wsi i gospodarowania nieruchomościami rolnymi, pozostającymi w Zasobie Własności Rolnej Skarbu Państwa.

Na czele KOWR stoi dyrektor generalny, którym został dzisiaj Witold Strobel. Na jego wniosek minister rolnictwa powołał czterech zastępców (Janusz Zaniewski, Andrzej Sutkowski, Łukasz Hołubowski, Waldemar Sochaczewski) oraz wręczył nominacje siedemnastu dyrektorom oddziałów terenowych.

Zobacz listę nazwisk dyrektorów oddziałów terenowych

Dyrektor generalny może tworzyć filie oddziału terenowego, na wniosek dyrektora regionalnego oddziału.

– Priorytetem dla mnie i moich pracowników będzie właściwe podejście do rolników, beneficjentów. Każdy interesant, który przyjdzie do siedziby czy oddziału KOWR zostanie obsłużony w sposób kompetentny, uzyska każdą możliwą pomoc i fachowe wsparcie – podkreślił Witold Strobel.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”