Copy LinkXFacebookShare

Ktoś rozrzuca obornik z padliną. Ale zagrożenia epidemiologicznego nie ma

W okolicach Kruszyńca (pow. górowski, woj. dolnośląskie) ktoś rozwozi obornik, w którym znaleźć można rozkładającą się padlinę, śmieci i butelki po lekach. Mieszkańcy zgłosili sprawę przed trzema tygodniami, ale od tego czasu nie została rozwiązana.

Lucjan Żołnieruk, zastępca naczelnika wydziału ochrony środowiska magistratu w Górze, w rozmowie z Radiem Elka poinformował, że sprawa natychmiast została przekazana do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Górze.

Powiatowy lekarz weterynarii przekonuje z kolei, że oficjalne pismo wpłynęło dopiero 14 maja.

– Pierwszy sygnał otrzymaliśmy od wydziału podczas wspólnej akcji sprawdzania deratyzacji. Nasza inspektorka była na miejscu z pracownikami urzędu i stwierdzono, że nic tam nie ma. Później nie dotarły do nas żadne informacje w tej sprawie – relacjonuje Bogusław Nowotny.

– Byliśmy potem na miejscu i stwierdziliśmy, że rzeczywiście jest tam dość duża ilość zgromadzonego obornika. Inspektorzy w kilku miejscach znaleźli szczątki zwierząt, które wyglądały na świńskie. Zrobiliśmy zdjęcia i przygotowaliśmy odpowiednią dokumentację. Teraz musimy ustalić, kto jest właścicielem działki, aby można było wszcząć postępowanie – wyjaśnia lekarz.

Zapewnił, że nie ma zagrożenia epidemiologicznego związanego np. z ASF.

 

źródło: Radio Elka

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”