Copy LinkXFacebookShare

Mandat dla hodowcy. Zwierzęta stwarzały zagrożenie

Zmierzający na miejsce innej interwencji policjanci, musieli podjąć działania w sprawie zwierząt hodowlanych. Na drodze, we mgle, znajdowało się bowiem kilka koni. Właściciel czworonogów został ukarany w związku z tym, że stwarzały one zagrożenie.

W miejscowości Borowo (pow. kościański, woj. wielkopolskie) w minioną środę (22 stycznia) stróże prawa natknęli się na spłoszone konie biegające po drodze, stwarzające realne zagrożenie dla ruchu drogowego.

Dodatkowo sytuację utrudniały złe warunki atmosferyczne, było ciemno i panowała gęsta mgła, która utrudniała widoczność. Funkcjonariusze podjęli decyzję, aby użyć sygnałów świetlnych i dźwiękowych, żeby ostrzec innych kierowców przed nietypową sytuacją” – relacjonuje mł. asp. Paulina Piechowiak z Komendy Powiatowej Policji w Kościanie.

Jak dodaje, następnie – aby zapobiec zdarzeniom drogowym i wykorzystując radiowóz – funkcjonariusze skierowali konie z asfaltu na pobliskie pole. W zabezpieczeniu zwierząt pomogły także osoby postronne, które przejeżdżały drogą. Wsparcie przyszło też ze strony strażaków z jednostek JGR Kościan, OSP Borowo i OSP Czempiń.

– W międzyczasie policjanci ustalili właściciela koni, skontaktowali się z nim i poinformowali o całej sytuacji. Zwierzęta ostatecznie zatrzymały się koło Filii Szkoły Podstawowej w Borowie, gdzie mundurowi zabezpieczyli je do czasu przyjazdu właściciela. Mężczyzna dotarł na miejsce i zabrał konie do stadniny, z której uciekły. Niestety, w związku z tym, że nie dopilnował zwierząt, a one stworzyły zagrożenie na drodze, mężczyzna został ukarany mandatem – przekazuje przedstawicielka kościańskiej KPP.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”