Copy LinkXFacebookShare

Mąż zostaje w rolnictwie, żona idzie w mały biznes

Będzie szerszy dostęp do "Premii na rozpoczęcie działalności pozarolniczej" w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Projekt nowelizacji rozporządzenia w tej sprawie jest w fazie konsultacji społecznych.

Premie są podstawową możliwością wspierania rolników w działalności pozarolniczej, w tworzeniu miejsc pracy. – W czerwcu mamy kolejny nabór na ten typ operacji. W ub.r. blisko 2 tys. rolników zdecydowało się na podjęcie działalności pozarolniczej – mówił podczas posiedzenia sejmowej komisji rolnictwa wiceminister Ryszard Zarudzki.

Polityk zaznaczał, że dzięki rozwijaniu pozarolniczej działalności likwidowana jest szara strefa. Co prawda pewną barierą jest to, że rolnicy muszą wystąpić z KRUS, aby otworzyć działalność gospodarczą. Ale mogą liczyć na 100 tys. zł premii.

– Można powiedzieć, że 100 tys. zł to nie jest dużo, ale z drugiej strony jest to zadanie premiowe, więc nie muszę mieć wkładu własnego. To jest korzyść, a wkład własny jest zobowiązaniem, czy drugie 100 tys. zł do biznesu, który chcę uruchomić, czy też wezmę kredyt, który będzie mnie wspierał – wskazywał Zarudzki.

Wiceszef resortu nie ukrywał, że premie nie rozwiążą wszystkich problemów przedsiębiorczości na obszarach wiejskich, lecz docelowo mogą wywołać zainteresowanie i promować dobre przykłady oraz tworzyć efekt kuli śnieżnej w różnych regionach kraju.

Z pierwszych naborów wniosków wynikło bowiem kilkaset działalności podjętych w poszczególnych województwach.

– To nie oznacza rezygnacji z działalności rolniczej, a oznacza tylko, że np. mąż prowadzi działalność rolniczą, a żona wchodzi na poziom small biznesu – obrazował wiceminister. Zapowiadał ponadto zmiany w zasadach przyznawania takiego typu wsparcia (odpowiednie rozporządzenie jest obecnie konsultowane społecznie).

– Idziemy w ułatwienia, a mianowicie chodzi o włączenie rolników ubezpieczonych na wniosek. Oznacza to, że o premię również będą się mogli starać ci, którzy dotychczas nie mieli dostępu do działania. Do tej pory była grupa 100 tys. rolników ubezpieczonych w KRUS bez takiego dostępu, a my im to umożliwiamy. Będą mieli taką możliwość nawet rolnicy, którym nie wychodzi z przeliczeń 1 hektar przeliczeniowy, bo to jest też warunek ubezpieczenia w KRUS na wniosek rolnika – wyjaśniał Zarudzki.

Kolejne projektowane zmiany, to m.in.: skrócenie wymaganego okresu ubezpieczenia rolników w pełnym zakresie z 24 do 12 miesięcy (poprzedzających dzień złożenia wniosku), usunięcie kryterium dostępu w postaci wielkości ekonomicznej gospodarstwa oraz rozszerzenie katalogu beneficjentów tego działania o małżonków beneficjentów działania "Płatności na rzecz rolników kwalifikujących się do systemu dla małych gospodarstw, którzy trwale przekazali swoje gospodarstwo innemu rolnikowi".

– Po prostu poluzowujemy możliwości dostępu tak, aby rolników zachęcić do korzystania z premii – podsumował wiceszef resortu rolnictwa.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”