Miał 4 promile alkoholu we krwi i usiadł za kierownicą ciągnika
traktor_pijak_2ae42a10
Głogowska policja przerwała jazdę ciągnikiem na podwójnym gazie. Foto_policja
Po polskich drogach wciąż jeżdżą, niestety, pijani traktorzyści. Ostatnio amator podróżowania na podwójnym gazie wpadł w powiecie głogowskim na Dolnym Śląsku.
Stróże prawa zostali powiadomieni przez zaniepokojonych kierowców, że drogą łączącą miejscowości Pęcław i Białołęka porusza się ciągnik rolniczy, którego kierowca może być nietrzeźwy.
– Oficer dyżurny natychmiast skierował na miejsce patrol. Policjanci zauważyli na drodze ciągnik rolniczy, a jego jazda potwierdzała słowa innych użytkowników ruchu. Pojazd zatrzymano do kontroli – opisuje podinsp. Bogdan Kaleta, oficer prasowy komendy powiatowej w Głogowie.
Okazało się, że kierowca transportującego drewno leciwego ursusa (popularnej "sześćdziesiątki"), 33-mieszkaniec powiatu głogowskiego, był kompletnie pijany. Badanie wykazało w jego organizmie aż 4 promile alkoholu.
– Policjanci szybko ustalili, że mężczyzna skazany był już prawomocnym wyrokiem sądowym za jazdę w stanie nietrzeźwości. Decyzja sądu obejmowała również dożywotni zakaz kierowania pojazdami. 33–latek złamał więc wyrok i zakaz – wyjaśnia podinsp. Kaleta.
Zatrzymanemu mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności nawet do lat 5.
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
