Copy LinkXFacebookShare

Minimalne pensje i stawki w górę. Rolnicy muszą to wziąć pod uwagę

Rada Ministrów przyjęła propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz wysokości minimalnej stawki godzinowej w 2020 r. To istotna wieść także dla gospodarstw rolnych, zwłaszcza tych większych.

Jak poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR), propozycja do dalszych konsultacji jest taka, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 r. wynosiło 2 450 zł (w 2019 r. – 2 250 zł, co oznacza wzrost o 8,9 proc. i stanowi 46,9 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2020 r.).

Natomiast minimalna stawka godzinowa w 2020 r. miałaby wynosić 16 zł (w 2019 r. – 14,70 zł).

"Obecna sytuacja ekonomiczna Polski pozwala na zrównoważone podnoszenie płacy minimalnej, współmierne do dynamiki wzrostu gospodarczego i wzrostu produktywności pracy oraz spadku bezrobocia. Poziom minimalnego wynagrodzenia za pracę w wysokości 2 450 zł będzie miał pozytywny wpływ na sytuację gospodarstw domowych (przez wzrost dochodów pracowników)" – czytamy w komunikacie CIR.

Stawki będą musiały zaplanować w budżetach gospodarstwa rolne zatrudniające pracowników, także w formule sezonowej. Mało tego, nawet te płacące już zatrudnionym większe pensje, także muszą liczyć się z większymi wydatkami.

– Na koniec roku pracownicy przyjdą po podwyżki, bo wskażą rosnące najniższe pensje. I że muszą odpowiednio więcej zarabiać, skoro ciężko pracują, zwłaszcza w sezonie urlopowym – powiedział nam rolnik z pow. mławskiego (woj. mazowieckie).

Gospodarz zatrudnia dwie osoby na stałe do obsługi bydła mlecznego plus dorywczo pracowników w okresie żniw.

– Mam nadzieję, że państwo zadba także o pracodawców, tzn. albo nam obniży koszty zatrudniania albo sprawi, choćby w drodze interwencji skupowych, że ceny płodów rolnych będą na odpowiednim poziomie – podsumowuje nasz rozmówca.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”