Copy LinkXFacebookShare

Minister klimatu: nie uważam, że Zielony Ład powinien być przedmiotem referendum

Zielony Ład nie powinien być przedmiotem referendum – wskazała w czwartek na antenie Radia Zet minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Jej zdaniem, powinien on być przeprowadzony w zgodzie społecznej.

Minister pytana, czy Zielony Ład powinien być przyjęty przez referendum, odpowiedziała: "Nie uważam, że powinno być przedmiotem referendum". Dodała też, że "to agenda, która musi być realizowana, ale w zgodzie społecznej".

Jak mówiła, "Polacy chcą mieć coraz czystsze powietrze, gleby, wody. Tego oczekują jednoznacznie od rządu" – podkreśliła.

W środę przewodniczący Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego Mieczysław Jurek, podczas odbywającego się w Szczecinie protestu rolników, zapowiedział, że Solidarność zaproponuje referendum ws. Zielonego Ładu.

Odnosząc się do pytania o Zielony Ład Paulina Hennig-Kloska powiedziała, że przez najbliższe 6 lat można montować kotły gazowe w domu, a ich wymiana będzie musiała nastąpić dopiero za 16 lat. Stwierdziła również, że technologia rozwija się bardzo szybko i "nie ma sensu straszyć ludzi tym, co będzie za 16 lat".

Zielony Ład wprowadza wiele wytycznych, m.in. dla rolnictwa. Mają one umożliwić osiągnięcie w Europie neutralności klimatycznej do 2050 r. Chodzi m.in. o wprowadzenie bardziej ekologicznej i mniej emisyjnej produkcji oraz o zmniejszenie o połowę użycia nawozów i środków ochrony roślin.

Minister klimatu i środowiska zapytana o ceny prądu od lipca powiedziała, że rząd planuje tak obniżyć taryfy, "by nie trzeba było dopłacać z budżetu w takiej ilości do cen". "Liczymy, że rachunki mogą zmienić się o 30 złotych miesięcznie" – powiedziała.

Jednocześnie zwróciła uwagę, że będzie wsparcie dla osób objętych ubóstwem energetycznym, "by nikt w Polsce nie musiał wybierać między ciepłem w domu a ciepłą zupą".

"Rozmawiamy z ministrem finansów o bonach energetycznych, który da dopłaty dla najbardziej ubogich gospodarstw domowych" – powiedziała Hennig-Kloska. Minister zaznaczyła, że w Polsce problem ubóstwa energetycznego dotyka 3-4 mln gospodarstw domowych, to dwukrotność średniej w Europie. Zapowiedziała również, że decyzja dotycząca pomocy będzie ustawowa, a dystrybucja środków będzie zadaniem samorządów.

Minister zapowiedziała również, że rząd będzie przeciwny unijnej dyrektywie dotyczącej odbudowy zasobów przyrodniczych. Wskazała, że nawet jeśli wejdzie ona w życie, to "nie będzie przymusu, by rolnicy nawadniali swoje pola".

"Tylko w drodze dobrowolnej mogą to robić" – powiedziała Paulina Hennig-Kloska.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”