Copy LinkXFacebookShare

Minister obiecał. Drobni przetwórcy rozczarowani

Jeszcze przynajmniej przez rok rolnicy nie będą mogli na małą skalę sprzedawać przetworów ze swoich gospodarstw.
 
– Rządowi nie zależy na wprowadzeniu prawa sprzyjającego rolnikom – tak goście programu "Radio Szczecin na Wieczór" komentowali doniesienia o kolejnym opóźnieniu we wprowadzaniu przepisów dotyczących sprzedaży bezpośredniej.
 
Bez nich rolnicy nie mogą sprzedawać z pierwszej ręki zrobionych przez siebie przetworów – dżemów, kompotów czy marynat. Aby zbywać produkty np. na straganie… przed własnym gospodarstwem, muszą spełnić takie same wymogi, jak wielkie przetwórnie przemysłowe.
 
– Ministerstwo rolnictwa już kilkukrotnie zapowiadało wprowadzenie ułatwień – przypominał na antenie rozgłośni poseł Jan Krzysztof Ardanowski ze specjalnej komisji sejmowej, która ma pomóc w ich opracowaniu. – Nic się nie dzieje. Domyślam się, że rządowi nie zależy, by wprowadzić rozwiązania, których domagają się rolnicy.
 
Według Lecha Bany z Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, sprzedaż własnych wyrobów na niewielką skalę byłaby szansą na podreperowanie domowych budżetów. – Jeżeli nie ułatwimy posiadaczom małych gospodarstw dodatkowych dochodów, to będą chodzić do opieki społecznej po zasiłki – stwierdził. 
 
Marek Sawicki, szef resortu rolnictwa już kilka razy zapowiadał, że zmiany wejdą w życie jeszcze w tym roku. Projekty trafiły z powrotem do komisji sejmowych. A to oznacza, że prace nad nimi prawdopodobnie nie zakończą się nawet w przyszłym roku.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”