Copy LinkXFacebookShare

Ministerstwo będzie promować konsumpcję ryb

Popularyzacja konsumpcji ryb w Polsce jest jednym z priorytetów w zakresie rozwoju przetwórstwa i rybołówstwa w kraju – poinformował Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej. Ma powstać program zachęcający do spożycia ryb.

Podczas rozpoczętego w czwartek w Gdyni III Kongresu Rybnego szef resortu powiedział, że Polacy są dwukrotnie mniejszymi konsumentami produktów rybołówstwa w porównaniu ze średnią unijną.

W 2015 r. średnie spożycie ryb w Polsce wyniosło ok. 12,4 kg na mieszkańca (najwięcej mintaja i śledzi), a średnie spożycie ryb w UE to ok. 24 kg. – Trzeba wykonać ogromną pracę i stworzyć bardzo duży obszar zachęt, aby spopularyzować konsumpcję ryb – powiedział.

Zapewnił, że zwiększenie spożycia ryb jest jednym z priorytetów ministerstwa w zakresie rozwoju rybołówstwa i przetwórstwa ryb w kraju. Poinformował, że ministerstwo w tym celu przygotowuje specjalny program oraz współpracuje z przetwórcami i rybakami.

Krzysztof Hryszko z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie powiedział, że w ub.r. w porównaniu z 2014 r. Polacy zjedli o 8 proc. mniej ryb. W 2014 r. było to 13,4 kg, a w 2015 – 12,4 kg na jednego mieszkańca.

Zwrócił uwagę, że na wielkość spożycia wpływ mają np. kampanie realizowane przez wielkie sieci handlowe, dostępność innych gatunków ryb. Podał, że bardzo dynamiczny wzrost konsumpcji odnotowano do 2008 roku, co tłumaczone było ogromną podażą pangi.  

Gróbarczyk podkreślił, że przetwórstwo rybne jest branżą rozwojową i może odgrywać bardzo dużą rolę w wejściu Polski na rynki światowe. Przyznał, że "sektor do tej pory był mało zauważalny".

Tomasz Kulikowski ze Stowarzyszenia Rozwoju Rynku Rybnego powiedział, że przetwórstwo rybne w Polsce generuje ok. 9 mld zł obrotów i należy do najszybciej rozwijających się dziedzin przetwórstwa rolno-spożywczego. – Każdego roku ponad 300 tys. ton produktów rybnych najwyższej jakości trafia na najbardziej wymagające rynki europejskie i powoli też pozaeuropejskie – podał.

Hryszko powiedział, że sytuacja w przetwórstwie ryb jest dobra, trochę gorzej oceniana jest kondycja sektora w zakresie handlu zagranicznego i rybołówstwa. W 2015 roku wielkość połowów w porównaniu z 2014 r. wzrosła o 14 proc. (134 tys. ton), ale opłacalność tej działalności była niższa, bo ceny np. śledzia, szprota, dorsza były średnio o 15 proc. niższe niż rok wcześniej.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”