Miodu będzie wyjątkowo mało. Pogoda zrobiła swoje
pszczoly4_55547538
Pszczoły zapylają około 30 proc. upraw, które spożywamy. Foto_Tytus Żmijewski
Na Podkarpaciu zbiory miodu są znacznie niższe niż w poprzednich latach. Praktycznie nie ma miodu spadziowego. – To efekt niesprzyjającej pogody – uważa Tadeusz Dylon, prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie.
– Trochę miodu wielokwiatowego zebrano na wiosnę. Szacunkowo było to 8-12 kilogramów z ula. A potem było już tylko gorzej – przekonuje ekspert.
Jak zaznaczył, w regionie praktycznie nie było miodów letnich, m.in. spadziowego, lipowego, czy akacjowego. – Z kolei w jesieni pszczelarze mogli liczyć głównie na miód z nawłoci. Miodu wrzosowego było niewiele – dodał.
Dylon nie ma wątpliwości, że słabe tegoroczne zbiory są wynikiem niesprzyjającej pogody. – Najpierw na wiosnę były chłodne noce, a potem przyszły gwałtowne burze i towarzyszące im wichury. W lecie zaś nastały wielodniowe upały, które zaszkodziły m.in. rozwojowi mszyc, dzięki którym powstaje miód spadziowy – mówi.
Na Podkarpaciu ponad 4 tys. pszczelarzy prowadzi 110 tys. rodzin pszczelich. W południowo-wschodniej Polsce na kilometr kwadratowy przypada sześć rodzin pszczelich, a przeciętna krajowa to cztery.
- Wiesz o ciekawym wydarzeniu? Poinformuj nas o tym. Czekamy: redakcja@agropolska.pl
Więcej z tej kategorii
KRUS – zasiłek pogrzebowy na nowych zasadach
Umowa UE – Mercosur zagrozi polskiemu rolnictwu. To rachunek strat dla wsi
Ubóstwo w Polsce – gospodarstwa rolników i domostwa na wsiach szczególnie narażone
