Copy LinkXFacebookShare

Mniej młodych w bocianich gniazdach

Po 2-3 młode znaleźli przyrodnicy w bocianich gniazdach na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego i jego otuliny. To niewielki sukces lęgowy – uznał dr inż. Adam Olszewski z KPN. Liczenie kampinoskich bocianów właśnie się zakończyło.

Liczenie bocianów jest prowadzone od 20 lat na obszarze ok. 70 tys. ha. W tym sezonie sprawdzono 156 gniazd i platform, w 69 z nich były młode – zrelacjonował dr inż. Olszewski.

"W tym sezonie w gniazdach były zazwyczaj 2-3 młode. To bardzo niewielki sukces lęgowy. W zaledwie jednym gnieździe była czwórka. Żadnej piątki młodych. Na taki stan rzeczy główny wpływ miała susza w drugiej części wiosny, gdy na przełomie maja i czerwca z niemal każdego gniazda było wyrzucane przez rodziców po 1-2 młodych. Z ludzkiego punktu widzenia to barbarzyństwo, ale w przyrodzie są inne reguły" – zwrócił uwagę przyrodnik.

Prążki głodowe powszechne

Jak zaznaczył, bocianom lepiej jest zmniejszyć liczbę potomstwa i dać szansę chociaż części, niż zniweczyć cały trud i pozwolić wszystkim młodym na śmierć głodową, w męczarniach.

"O trudnej sytuacji pokarmowej bocianów mogliśmy się przekonać widząc licznie występujące ‘prążki głodowe’ na piórach szybko rosnących piskląt" – zaznaczył dr Olszewski.

"Prążki głodowe" to prostopadłe do tzw. stosiny pióra paski, które prześwitują. Jest to o tyle niebezpieczne, że u ptaków w wieku pisklęcym większość piór rośnie w tym samym czasie. "Przerwa w dostępie do pokarmu zapisuje się w osłabieniu barwnika w piórze i powstają poprzeczne paski (prążki głodowe). Przez to struktura pióra jest osłabiona" – wyjaśnił przyrodnik.

Zjawisko "prążków głodowych", jak poinformował PAP dr Olszewski, występowało w ubiegłych latach, ale w niewielkim procencie lęgów, a w tym sezonie – niemal w każdym.

W 65 gniazdach na terenie KPN i jego otuliny młode bociany zostały zaobrączkowane dwoma typami obrączek: metalowa na lewą nogę i zielony plastik z kodem alfanumerycznym na prawą nogę. Dzięki obrączkom możliwa będzie identyfikacja bocianów w trakcie ich migracji, zimowisk i okresu lęgowego w kolejnych latach ich życia.

Poza obrączkowaniem zbierano wiele innych parametrów, np. mierzono pisklętom dziób, skrzydło i ważono; mierzono gniazda; zbierano wypluwki (niestrawione resztki pokarmu), pióra dorosłych; sprawdzano, czy dorosłe ptaki mają obrączki. Przeprowadzano również wywiady środowiskowe z lokalnymi mieszkańcami na temat bocianów.

Sezon niezbyt łaskawy

Uzyskane wyniki zostaną poddane analizie i porównane do tych z lat wcześniejszych. "Ale już na pierwszy rzut oka widać, że ten sezon lęgowy dla bocianów białych na Mazowszu nie jest łaskawy" – skomentował dr Olszewski.

Akcja monitoringu i ochrony bociana białego w Rezerwacie Biosfery Puszcza Kampinoska jest prowadzona co roku od 2004 r. Od 2022 r. pomaga w tym PGE Dystrybucja S.A. Oddział Warszawa. W liczeniu bocianów wzięli udział wolontariusze: Michał Lewandowski, Adam Tarłowski, Stanisław Matuszewski, Olga Zawada, Dorota Matuszyk.

W ubiegłym roku na terenie KPN i otuliny naliczono 152 gniazda bociana białego. Zajętych było 64 proc. z nich. Tylko w 72 gniazdach (47 proc.) odchowały się młode.

Bocian biały to gatunek chroniony ustawą o ochronie przyrody, konwencjami: Bońską, Berneńską, a także jest wymieniony w Załączniku I Dyrektywy Ptasiej Unii Europejskiej. Jego liczebność w Polsce szacowana jest na poziomie około 50 tys. par (ok. 20 proc. światowej populacji), co oznacza, że wraz z Hiszpanią ex aequo zajmujemy pierwsze miejsce wśród krajów europejskich, wybieranych przez bociany białe na lęgi – poinformowała Magdalena Kamińska z KPN.

Bocian odżywia się owadami, dżdżownicami, gadami, płazami, a nawet małymi ssakami, takimi jak gryzonie czy ryjówki. Powszechnie uważa się, że bociany to monogamiści, jednak większość z nich żyje w parach tylko przez jeden sezon lęgowy.

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”