Copy LinkXFacebookShare

„Moja woda” także dla rolników. Ale nie dla rolnictwa

Z dobrodziejstw hucznie ogłoszonego, rządowego programu "Moja woda" mogą korzystać rolnicy, ale jako właściciele domów. Natomiast działalność stricte rolnicza już jest ze wsparcia wykluczona.

O wprowadzenie zmian do – mającego być orężem w walce z sezonową suszą przez dotowanie instalacji do gromadzenia wody – programu "Moja woda", wystąpiła do resortu klimatu Krajowa Rada Izb Rolniczych. Chodziło o to, by mogli korzystać z niego również rolnicy.

"Obecnie w programie zawarte jest zastrzeżenie, że dofinansowanie może być udzielone beneficjentom końcowym pod warunkiem, że instalacje objęte przedsięwzięciem oraz zatrzymana woda opadowa nie będą wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu unijnego prawa konkurencji, w tym działalności rolniczej. Zdaniem samorządu rolniczego wykluczenie rolników spośród beneficjentów jest nie tylko przykładem rażącej dyskryminacji, ale również przyczyni się do marnowania wody opadowej z domów jednorodzinnych rolników" – stwierdził KRIR.

Odpowiadając na to pismo, Ministerstwo Klimatu wyjaśnia, że program jest skierowany do osób fizycznych będących właścicielami lub współwłaścicielami nieruchomości, na której znajduje się budynek mieszkalny jednorodzinny i nie ma znaczenia fakt, czy osoba fizyczna prowadzi, bądź nie działalność gospodarczą, w tym rolniczą.

"Istotne jest natomiast to, aby instalacja objęta dofinansowanym przedsięwzięciem oraz zatrzymana woda opadowa nie były wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej w rozumieniu unijnego prawa konkurencji, w tym działalności rolniczej. Powyższe zastrzeżenie nie wyklucza więc wykorzystywania zatrzymanej wody opadowej na potrzeby nieobjęte działalnością gospodarczą, np. do podlewania przydomowego ogródka lub trawnika" – tłumaczy resort.

Jak podkreśla, w związku z powyższym rolnicy nie zostali wykluczeni spośród beneficjentów "Mojej Wody".

"Możliwość korzystania z instalacji objętej dofinansowaniem oraz zatrzymanej tam wody opadowej na potrzeby prowadzenia działalności gospodarczej, w tym działalności rolniczej, nie wpisuje się w założenia programu, a ponadto została wyłączona ze względu na dotacyjny charakter wsparcia ze środków publicznych i związane z tym ograniczenia z zakresu pomocy publicznej" – precyzują urzędnicy.

Zwracają jednocześnie uwagę, że ze względu na duże zainteresowanie programem, wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej będą przyjmowały wnioski w formie elektronicznej tylko do końca września, a wersje papierowe należy dostarczyć do końca października.

Minister klimatu Michał Kurtyka zapowiedział już na 2021 rok uruchomienie kolejnego naboru wniosków. Planowany jest podobny budżet programu.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”