Copy LinkXFacebookShare

Myśliwy pomylił żubra z dzikiem

Na terenie poligonu drawskiego (w okolicy Pomierzyna) myśliwy zastrzelił żubra. Później, w odległości ok. 400 m od martwego zwierzęcia, znaleziono drugie truchło.

Poinformowało o tym Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze "Dzika Zagroda". Jego członkowie uczestniczyli w oględzinach i sekcji pierwszego z zabitych zwierząt, z którego wyciągnięto trzy kule.

Strzały, jak twierdzą przyrodnicy, zostały oddane "z odległości ok. 100 m na otwartej przestrzeni w uprawie topinamburu sięgającej do kolan". Zastrzelona samica żubra miała obrożę telemetryczną.

– Po południu zostaliśmy wezwani do kolejnej zastrzelonej samicy żubra. Była to krowa z tego samego stada, również w doskonałej kondycji. Tym razem nie znaleźliśmy kul, a jedynie rany postrzałowe. Kula przeszła na wylot. Mocno krwawiąca krowa zdołała przejść 400 metrów, po czym padła. Najpewniej została zastrzelona na tym samym polowaniu – podali przyrodnicy z "Dzikiej Zagrody" w mediach społecznościowych.

Sprawę martwych żubrów przejęła od drawskiej policji żandarmeria wojskowa, ponieważ zdarzenie miało miejsce na terenie wojskowym, na poligonie drawskim.

Do zastrzelenia jednej samicy żubra podczas polowania w okolicy Pomierzyna przyznał się myśliwy, posiadający uprawnienia łowieckie. – Miał wyjaśniać, że pomylił żubra z dzikiem. Przyznał się do wszystkiego, nie unika odpowiedzialności. Wie, że źle zrobił – powiedział kpt. Tomasz Zygmunt, rzecznik komendanta Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Szczecinie.

W sprawie prowadzonej w kierunku spowodowania zniszczeń w świecie zwierzęcym, czyli o czyn z art. 181 kk, trwa zbieranie materiału dowodowego, wyjaśnianie, czy myśliwy ma także związek z uśmierceniem drugiej samicy żubra. Planowane jest przesłuchanie świadków. Myśliwemu nie przedstawiono, póki co, zarzutów.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”