Copy LinkXFacebookShare

Nadzór weterynaryjny musi być wzmocniony. A fachowcy odchodzą

Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna uważa, że jeżeli nie zapadną decyzje polityczne polegające na zaostrzeniu przepisów i nie nastąpi wzmocnienie Inspekcji Weterynaryjnej, to sytuacje dotyczące nielegalnego uboju mogą się powtarzać.

Witold Katner, rzecznik izby odniósł się do reportażu wyemitowanego w telewizji TVN pokazującego nielegalny ubój chorych krów w rzeźni w powiecie Ostrów Mazowiecka.


W oświadczeniu KIL-W wyraziła "zdecydowany sprzeciw wobec praktyk pokazanych w reportażu telewizyjnym" i jednocześnie wyraziła oczekiwanie na "surowe ukaranie" winnych tak, aby podobne sytuacje nigdy więcej się nie powtórzyły.

Zdaniem rzecznika, sytuacja w powiatowym inspektoracie w Ostrowi Mazowieckiej obrazuje jak wygląda sytuacja w całej inspekcji. – Tam pracuje jeden lekarz; jak ten inspektorat ma wykonywać podstawowe zadania, a do tego dodatkowo obowiązki związane ze zwalczaniem ASF, kontroli bioasekuracyjne i inne? – zastanawiał się Katner.

– Jeżeli nie nastąpią decyzje polityczne związane z tym, że inspekcja dostanie więcej pieniędzy i etatów, to będziemy się "kręcić w zaklętym kręgu" niemocy – stwierdził rzecznik.

Przypominał, że podczas prac nad ustawą budżetową Platforma Obywatelska wnioskowała o zwiększenie środków dla Inspekcji Weterynaryjnej o 200 mln zł, ale propozycja nie zyskała aprobaty. Natomiast z ustaleń związku zawodowego weterynarzy z resortem rolnictwa wynika, że IW ma być zasilona w tym roku 40 mln zł i tą samą kwotą przez kolejne trzy lata.


Katner przypomniał, że w 2018 r. resort rolnictwa zwiększył o ok. 40 etatów kadry Inspekcji Weterynaryjnej na walkę z ASF na ścianie wschodniej, ale podwyżki wynagrodzeń nie było. Natomiast w ustawie budżetowej na ten rok przewidziany jest wzrost płac o wskaźnik inflacji, czyli o 2,3 proc.

Krajowa Izba Lekarsko-Weterynaryjna w oświadczeniu zwraca uwagę, że Inspekcja Weterynaryjna znajduje się w poważnym kryzysie. Z pracy odchodzą wykształceni specjaliści, którzy w sektorze prywatnym mogą liczyć na dużo wyższe pensje. Płace w inspektoracie są na poziomie 2,5-3 tys. zł brutto.

Izba podkreśla ponadto, że konieczna jest zmiana przepisów tak, by zaostrzyć działania nadzoru weterynaryjnego. Chodzi m.in. o przywrócenie świadectw zdrowia na każdym etapie transportu wszystkich zwierząt rzeźnych i produktów pochodzenia zwierzęcego, przywrócenie bezpośredniego i stałego nadzoru weterynaryjnego nad targowiskami, zlikwidowanie obwoźnego skupu zwierząt, ograniczenie uboju na użytek własny w gospodarstwach.

Główny Lekarz Weterynarii Paweł Niemczuk zapytany o sytuację w IW przyznał, że jest zbyt mało lekarzy.
 

Zobacz nas w Google News

pijany woźnica, zaprzęg, dzielnicowy, koń
Polska

Pijany „rajd” woźnicy. Wydmuchał ponad 3 promile

deficyt wody, woda dla upraw, susza rolnicza, iung
Uprawa

Opady przyhamowały suszę rolniczą. „Deficyt wodny został częściowo zniwelowany”